Przejdź do treści
Strona główna » Rozmowa z lekarzem o seksie. Gdy lekarz pytał wprost, problem zgłaszało ponad cztery razy więcej osób

Rozmowa z lekarzem o seksie. Gdy lekarz pytał wprost, problem zgłaszało ponad cztery razy więcej osób

    Opisana niżej sytuacja jest złożona z kilku historii i zmieniona tak, żeby nie dało się rozpoznać żadnej osoby.

    Pani Ewa ma czterdzieści siedem lat, cukrzycę typu 2 i od roku przyjmuje lek przeciwdepresyjny. Nastrój jest lepszy, cukry w normie. Ale od kilku miesięcy prawie nie ma ochoty na seks, a kiedy już do niego dochodzi, jest sucho i boli. Trzy razy szła do lekarza z postanowieniem, że o tym powie. Za każdym razem przećwiczyła zdanie w poczekalni. Za każdym razem, gdy lekarz już stał przy drzwiach i zapytał „czy coś jeszcze?”, odpowiedziała: „nie, nic”.

    Michał Lew-Starowicz i Alicja Długołęcka w książce „Wstyd, seks i medycyna” opisują tę sytuację krótko: pacjent nie mówi, lekarz nie pyta. Książka jest napisana dla lekarzy i namawia ich, żeby pytali pierwsi. Ten tekst jest dla drugiej strony gabinetu. Bo zanim lekarze zmienią nawyki, możesz zrobić coś, co znacząco zwiększa szansę na pomoc.

    Ile tracimy na milczeniu

    W międzynarodowym badaniu objęto 27,5 tysiąca kobiet i mężczyzn między 40. a 80. rokiem życia. Prawie połowa aktywnych seksualnie osób miała co najmniej jeden problem seksualny. Pomocy medycznej szukało mniej niż 19% z nich. Najczęściej rozmawiano o tym z partnerem (39%). Tylko 9% badanych zostało w ciągu trzech lat zapytanych o zdrowie seksualne przez lekarza podczas rutynowej wizyty (Moreira i wsp., 2005).

    Jeszcze mocniej różnicę między „powiem, jeśli mnie zapytają” a „powiem sam” widać w badaniu hiszpańskim nad skutkami ubocznymi leków przeciwdepresyjnych. Wśród 344 pacjentów zmiany w życiu seksualnym zgłosiło samodzielnie 14%. Gdy lekarze zapytali o to wprost, takie zmiany opisało 58% (Montejo-González i wsp., 1997). Ta sama grupa pacjentów, a różnica ponad czterokrotna. Większość ludzi nie ukrywa tych objawów celowo. Po prostu nie przychodzi im do głowy, że o tym się w gabinecie mówi, albo czekają na zaproszenie, które nie nadchodzi.

    Dlaczego lekarz nie pyta

    Przegląd badań jakościowych z Wielkiej Brytanii zebrał powody, dla których profesjonaliści medyczni nie poruszają tematu seksualności. Należą do nich: obawa, że pytanie „otworzy puszkę Pandory”, brak czasu i szkoleń, niepewność co do własnej wiedzy, lęk przed urażeniem pacjenta i zwykły osobisty dyskomfort. Bariery były wyraźniejsze wobec osób starszych, osób innej płci niż lekarz i osób nieheteroseksualnych (Dyer i das Nair, 2013).

    Innymi słowy: lekarz, który nie pyta, rzadko uważa, że temat jest nieważny. Częściej sam się krępuje albo boi się, że ty się skrępujesz. Autorzy książki nazywają to, za psychologiem Gershenem Kaufmanem, „wstydem z powodu wstydu”. Wstydzimy się tematu, wstydzimy się tego, że się wstydzimy, i nie chcemy zawstydzić drugiej osoby. W gabinecie te trzy rodzaje wstydu spotykają się naraz, po obu stronach biurka.

    Twoje pierwsze zdanie przecina ten węzeł. Daje lekarzowi pozwolenie, na które on często czeka tak samo jak ty.

    Infografika: pacjent nie mówi, lekarz nie pyta. Zmiany w seksie na lekach przeciwdepresyjnych zgłosiło samo 14% pacjentów, a gdy lekarz zapytał, 58%. Jak powiedzieć: na początku wizyty, jedno zdanie na kartce, zwykłe słowa, od kiedy i czy po nowym leku. Nie odstawiaj leku na własną rękę.
    Pacjent nie mówi, lekarz nie pyta. Na podstawie: Moreira i wsp. 2005; Montejo-González i wsp. 1997; Lew-Starowicz i Długołęcka 2014.

    Dlaczego to w ogóle sprawa dla lekarza

    Autorzy książki przypominają kilka faktów, które warto mieć w głowie, kiedy wydaje się, że „z takim drobiazgiem nie wypada”. Problemy seksualne bardzo często wiążą się z chorobami ciała, na przykład z cukrzycą, nadciśnieniem czy chorobami serca. Często są skutkiem ubocznym leków. Bywają też pierwszym objawem czegoś, co samo jeszcze nie dało znać o sobie. U mężczyzn kłopoty z erekcją potrafią na kilka lat wyprzedzić chorobę serca. A zdrowie seksualne po prostu wpływa na jakość życia, więc mówienie o nim nie jest fanaberią.

    Dobra wiadomość jest taka, że większość tych rozmów nie wymaga od lekarza specjalistycznej wiedzy. Książka opisuje stopniowy model pomocy, w którym pierwsze kroki to po prostu przyzwolenie na rozmowę i podstawowa informacja, na przykład że dany lek może tak działać i że są inne możliwości. Dopiero gdy to nie wystarcza, przychodzą konkretne sugestie, a na końcu skierowanie do specjalisty. Twoja rozmowa z lekarzem rodzinnym czy psychiatrą nie musi więc od razu prowadzić do wielkiej diagnostyki. Czasem wystarcza zmiana dawki, pory przyjmowania albo samego leku, o której decyduje lekarz.

    Czego z tych liczb nie wolno wyczytać

    Dane z badania międzynarodowego pochodzą sprzed ponad dwudziestu lat, a badanie hiszpańskie dotyczyło jednej grupy leków. Od tamtej pory część lekarzy pyta częściej, ale trudno uznać, że problem zniknął. Nie wolno też wyciągać wniosku, że każdy spadek ochoty to skutek leku. Może to być objaw samej choroby, przemęczenie, zmiany hormonalne albo napięcie w związku. Właśnie dlatego warto o tym powiedzieć komuś, kto widzi cały obraz, a nie zgadywać samemu. Więcej o rozróżnianiu tych przyczyn piszę w tekście o depresji a seksie.

    Ważne: nie odstawiaj samodzielnie leku przeciwdepresyjnego ani żadnego innego z powodu skutków ubocznych w sferze seksualnej. Nagłe odstawienie może wywołać przykre objawy i nawrót choroby. To jest dokładnie ten moment, w którym rozmowa z lekarzem jest potrzebna. O tym, jak działają te leki, piszę w tekście o lekach SSRI i SNRI.

    Kompas: jak powiedzieć o tym lekarzowi

    Na początku, nie przy drzwiach. Najważniejsze sprawy pacjenci często zostawiają na ostatnie sekundy wizyty, kiedy nie ma już czasu na rozmowę. Powiedz to w pierwszych zdaniach: „Mam dziś dwie sprawy, jedna jest dla mnie krępująca”. Już samo to zdanie robi połowę pracy.

    Jedno zdanie na kartce. Napisz sobie wcześniej, co chcesz powiedzieć, i możesz to po prostu przeczytać albo podać kartkę. Na przykład: „Od kiedy biorę ten lek, mam dużo mniejszą ochotę na seks. Czy to może być związane?”. Albo: „Od kilku miesięcy współżycie mnie boli. Chciałabym sprawdzić, dlaczego”.

    Zwykłe słowa wystarczą. Nie musisz znać fachowych nazw. Lekarz zrozumie „nie mam ochoty”, „boli”, „nie udaje się”, „kończę za szybko”. Ważniejsze od słów jest to, od kiedy się to dzieje i czy zbiegło się z czymś: nowym lekiem, chorobą, porodem, stresem.

    Skala i wyjątki. Zanim pójdziesz, oceń od 0 do 10, jak bardzo ten problem ci przeszkadza i jak bardzo jesteś gotowa albo gotów o nim mówić. Zastanów się też, czy był kiedyś okres, kiedy było lepiej. Co się wtedy różniło? To cenne informacje dla lekarza i dla ciebie.

    Prawo wyboru. Jeśli z jakimś lekarzem ta rozmowa jest dla ciebie niemożliwa, masz prawo pójść do innego, wybrać osobę tej samej płci albo umówić teleporadę, w której wiele osób łatwiej mówi o rzeczach intymnych. Wstyd jest normalny. To nie jest powód, żeby rezygnować z pomocy. O tym, dlaczego tak trudno nam prosić, piszę w tekście o proszeniu o pomoc.

    Jeden mały krok

    Przed najbliższą wizytą u lekarza, którego i tak odwiedzasz, napisz na kartce jedno zdanie o swoim zdrowiu seksualnym. Weź ją ze sobą. Nie musisz jej użyć. Ale jeśli w pierwszej minucie wizyty powiesz „mam też sprawę, o której trudno mi mówić”, lekarz najpewniej sam zrobi resztę.

    Kiedy warto porozmawiać z terapeutą

    Bywa, że badania wychodzą dobrze, lek został zmieniony, a trudność zostaje. Bywa też, że sam wstyd przed rozmową o ciele i seksie jest tak silny, że odcina od lekarzy, partnera i własnej przyjemności. Wtedy warto przyjrzeć mu się bliżej. Prowadzę terapię online, łącząc mapę, jaką daje psychotraumatologia, z terapią skoncentrowaną na rozwiązaniach. Zaczynamy od tego, co już działa, i od pierwszego kroku, który jest do zrobienia. Umów się na konsultację.

    Powiązane teksty: problemy z erekcją a serce, seks po chorobie i seks po sześćdziesiątce.

    Źródła

    • Dyer, K., das Nair, R. (2013). Why don’t healthcare professionals talk about sex? A systematic review of recent qualitative studies conducted in the United Kingdom. The Journal of Sexual Medicine, 10(11), 2658–2670. doi:10.1111/j.1743-6109.2012.02856.x
    • Lew-Starowicz, M., Długołęcka, A. (2014). Wstyd, seks i medycyna. Przewodnik dla lekarzy. Warszawa: Leo Media.
    • Montejo-González, A. L., Llorca, G., Izquierdo, J. A. i wsp. (1997). SSRI-induced sexual dysfunction: fluoxetine, paroxetine, sertraline, and fluvoxamine in a prospective, multicenter, and descriptive clinical study of 344 patients. Journal of Sex & Marital Therapy, 23(3), 176–194. doi:10.1080/00926239708403923
    • Moreira, E. D., Brock, G., Glasser, D. B. i wsp. (2005). Help-seeking behaviour for sexual problems: the global study of sexual attitudes and behaviors. International Journal of Clinical Practice, 59(1), 6–16. doi:10.1111/j.1742-1241.2005.00382.x

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku