W analizie 241 badań z udziałem 31 452 dorosłych z przewlekłą bezsennością najmocniej pomagały elementy terapii, które polegają na odwróceniu typowych reakcji na złą noc: skrócenie czasu w łóżku i wstawanie z łóżka, gdy sen nie przychodzi (Furukawa i wsp., 2024). Edukacja o higienie snu nie dawała wyraźnej korzyści. To, co robisz, żeby przetrwać dzień po nieprzespanej nocy, często decyduje o tym, jak będzie wyglądała następna.
Marek (postać złożona z kilku historii, szczegóły zmienione) po złej nocy ma swój stały plan ratunkowy. Odwołuje popołudniowy trening, „żeby się nie przemęczyć”. Pije trzecią kawę. Po obiedzie drzemie na kanapie godzinę. Kładzie się o 21:30, „żeby nadrobić”. O 23:00 wciąż leży z otwartymi oczami i liczy, ile zostało do budzika. Każdy z tych kroków ma sens. Razem tworzą mechanizm, który od dwóch lat utrzymuje jego bezsenność.
Czym są zachowania zabezpieczające w bezsenności?
To wszystko, co robisz, żeby uniknąć skutków złej nocy albo zwiększyć szansę na sen, a co w dłuższej perspektywie podtrzymuje problem.
Pojęcie pochodzi z terapii zaburzeń lękowych. Allison Harvey (2002) przeniosła je do badań nad snem. Zapytała 33 osoby z bezsennością i 33 osoby dobrze śpiące, co robią, żeby zapobiec temu, czego się obawiają w związku ze snem. Osoby z bezsennością wymieniały znacznie szerszy wachlarz strategii. Niezależni oceniający podzielili je na grupy: zachowania, które rozregulowują stały rytm snu, bezpośrednio przeszkadzają w zasypianiu, paradoksalnie nakręcają myśli przed snem, nasilają senność w dzień, sprawiają, że dzień staje się nudny lub nieprzyjemny, oraz takie, które zwiększają zaabsorbowanie snem.
Ten sam mechanizm opisuję szerzej w tekście o eksperymencie behawioralnym: zabezpieczenie sprawia, że nawet dobry dzień nie zmienia przekonania. Umysł zapisuje „dałem radę, bo się oszczędzałem”, a nie „dałem radę mimo złej nocy”.
Dlaczego to, co pomaga przetrwać dzień, psuje kolejną noc?
Bo większość zabezpieczeń osłabia naturalną presję snu, rozciąga czas czuwania w łóżku albo karmi zamartwianie się, czyli trzy rzeczy, od których zależy zasypianie.
- Drzemka i późne wstawanie. Senność budowana przez cały dzień działa jak ciśnienie. Godzina snu po obiedzie wypuszcza część tego ciśnienia. Wieczorem organizm ma mniej powodów, żeby szybko zasnąć.
- Wcześniejsze kładzenie się. Gdy spędzasz w łóżku dziewięć godzin, a śpisz sześć, trzy godziny czuwania uczą mózg, że łóżko to miejsce leżenia i myślenia. To połączenie wzmacnia się z każdą nocą.
- Odwoływanie planów. Dzień bez ruchu, ludzi i zadań daje więcej czasu na obserwowanie zmęczenia. A brak próby oznacza brak dowodu, że po słabej nocy da się normalnie funkcjonować.
- Walka z myślami. Ree i współpracownicy (2005) zbadali 385 osób. Agresywne tłumienie myśli („przestań o tym myśleć!”) i zamartwianie się jako sposób radzenia sobie wiązały się z gorszym snem, większym lękiem i obniżonym nastrojem. Odwracanie uwagi na coś neutralnego wiązało się z lepszą jakością snu.
- Pilnowanie snu. Sprawdzanie godziny, liczenie pozostałych godzin, analizowanie samopoczucia rano. Każde z tych działań kieruje uwagę na sen, a sen przychodzi wtedy, gdy uwaga od niego odpływa. O tym piszę w tekście „Nie mogę zasnąć, choć bardzo się staram”.
Zabezpieczenia nie biorą się znikąd. Woodley i Smith (2006) pokazali, że najsilniej przewidywały je przekonania o śnie i obniżony nastrój, a nie samo nasilenie bezsenności. Działa to więc tak: im bardziej wierzysz, że zła noc zrujnuje ci dzień, tym więcej robisz, żeby się przed tym chronić.

Jak rozpoznać własne zachowania zabezpieczające?
Zapytaj przy każdym nawyku związanym ze snem: przed czym ma mnie to chronić i co by się stało, gdybym tego nie zrobił?
| Co robisz | Przed czym ma chronić | Co kosztuje |
|---|---|---|
| Drzemka po złej nocy | Przed zmęczeniem po południu | Mniejsza senność wieczorem |
| Kładzenie się wcześniej | Przed kolejną krótką nocą | Dłuższe czuwanie w łóżku |
| Leżenie w łóżku mimo czuwania | Przed „marnowaniem” szansy na sen | Łóżko kojarzy się z napięciem |
| Odwoływanie spotkań i treningów | Przed wpadką i wyczerpaniem | Nudny dzień, brak dowodu, że dasz radę |
| Sprawdzanie godziny w nocy | Przed niepewnością | Liczenie i nakręcanie się |
| Kawa „na przetrwanie” po południu | Przed spadkiem energii | Trudniejsze zasypianie |
Nie każdy z tych nawyków jest zły u każdego. Drzemka bywa rozsądna u kierowcy przed trasą. Chodzi o to, czy dane zachowanie stało się automatem uruchamianym strachem.
Co robić zamiast zabezpieczeń?
Odwrócić je stopniowo: wstawać o stałej porze, kłaść się dopiero przy senności, wychodzić z łóżka przy dłuższym czuwaniu i nie odwoływać planów po złej nocy.
W analizie Furukawy i współpracowników (2024) najskuteczniejsze składniki terapii poznawczo-behawioralnej bezsenności (CBT-I) to praca z przekonaniami, ograniczenie czasu w łóżku, kontrola bodźców i elementy uważności. Najkorzystniejszy zestaw zwiększał odsetek remisji o 33 punkty procentowe w porównaniu z samą psychoedukacją. W praktyce wygląda to tak:
- Stała pora wstawania, także po złej nocy. To najsilniejsza kotwica rytmu. Nadrabianie snu rano przesuwa problem na kolejny wieczór.
- Do łóżka dopiero przy senności, nie przy zmęczeniu. Zmęczenie to ciężkie ciało i rozdrażnienie. Senność to opadające powieki i trudność z utrzymaniem uwagi.
- Wstań, gdy długo nie śpisz. Jeśli czujesz, że leżenie zamienia się w walkę, przejdź do innego pokoju i zajmij się czymś spokojnym przy przyćmionym świetle. Wróć, gdy zrobisz się senny.
- Utrzymaj dzień. Zrób zaplanowane rzeczy w wersji minimum. Krótszy trening zamiast żadnego, krótsze spotkanie zamiast odwołanego.
- Sprawdzaj prognozę. Zapisz rano: „Bez drzemki nie dam rady po południu”. Wieczorem zapisz, jak było naprawdę.
Ograniczanie czasu w łóżku przez pierwsze tygodnie zwiększa senność w dzień. Przy chorobie afektywnej dwubiegunowej, padaczce, zawodzie wymagającym czujności albo prowadzeniu pojazdów zaplanuj je ze specjalistą, a nie na własną rękę.
Kiedy bezsenność wymaga konsultacji z lekarzem?
Gdy trwa dłużej niż trzy miesiące, pojawia się co najmniej trzy noce w tygodniu albo towarzyszą jej głośne chrapanie, przerwy w oddychaniu, niepokój nóg czy ból.
Za złym snem może stać bezdech, choroba tarczycy, leki, ból przewlekły albo depresja. Warto je wykluczyć, zanim zaczniesz pracować nad nawykami. Pomocny bywa też krótki pomiar jakości snu. Na stronie znajdziesz kwestionariusz PSQI, który pokazuje, w którym obszarze sen kuleje najbardziej.
Czego z tych danych nie wolno wyciągać
- Że każda drzemka szkodzi. Badania dotyczą osób z przewlekłą bezsennością. U dobrze śpiących krótka drzemka bywa obojętna albo pomocna.
- Że zachowania zabezpieczające wywołują bezsenność. Badania Harvey (2002) oraz Woodley i Smith (2006) są przekrojowe. Pokazują współwystępowanie, a model zakłada, że zabezpieczenia podtrzymują problem, nie że go wywołują.
- Że relaksacja nie działa. W analizie Furukawy procedury relaksacyjne nie poprawiały wyników jako dodatek do pakietu, a oszacowanie było niepewne. Nie znaczy to, że relaksacja szkodzi każdemu.
- Że wystarczy porzucić nawyki. Najlepsze wyniki dawały pakiety kilku metod prowadzone przez terapeutę na żywo, nie pojedyncze zmiany.
Kompas TSR: pytania do siebie
- Przypomnij sobie dzień po złej nocy, który poszedł lepiej, niż się spodziewałeś. Co wtedy robiłeś inaczej?
- W skali od 0 do 10: na ile ufasz, że po słabej nocy poradzisz sobie z dniem? Co sprawiłoby, że ta liczba wzrosłaby o jeden punkt?
- Z którego zabezpieczenia najłatwiej byłoby ci zrezygnować na próbę przez trzy dni?
- Gdyby bezsenność przestała rządzić twoim kalendarzem, co pierwsze wróciłoby do tygodnia?
Jeden mały krok
Wybierz jedno zabezpieczenie z tabeli i zrezygnuj z niego przez najbliższe trzy dni, najlepiej to, które najmocniej odbiera ci dzień. Zanim zaczniesz, zapisz, czego się obawiasz. Po trzech dniach porównaj zapis z tym, co się wydarzyło.
W terapii online, którą prowadzę, pracujemy z bezsennością właśnie w ten sposób: szukamy zabezpieczeń, sprawdzamy przekonania, które je napędzają, i planujemy zmiany w tempie, które da się utrzymać. Jeśli zła noc od dawna ustala ci plan dnia, umów konsultację.
Najczęstsze pytania
Czy można odespać nieprzespaną noc?
Pojedynczą noc organizm zwykle nadrabia sam, głównie przez głębszy sen następnej nocy. Odsypianie przez długie leżenie rano albo drzemki u osób z bezsennością częściej przesuwa problem, niż go rozwiązuje.
Ile może trwać drzemka po złej nocy?
Przy przewlekłej bezsenności najlepiej zrezygnować z drzemek na kilka tygodni pracy nad snem. Jeśli drzemka jest konieczna ze względów bezpieczeństwa, na przykład przed jazdą, lepiej żeby była krótka i wcześnie po południu.
Co zrobić, gdy budzę się w nocy i nie mogę zasnąć?
Nie patrz na zegarek i nie licz godzin. Jeśli czuwanie zamienia się w walkę, wstań, zajmij się czymś spokojnym w innym pomieszczeniu i wróć do łóżka przy senności.
Czy terapia bezsenności działa bez leków?
Terapia poznawczo-behawioralna bezsenności jest zalecana jako leczenie pierwszego wyboru. Jeśli przyjmujesz leki nasenne, nie odstawiaj ich samodzielnie, tylko zaplanuj zmiany z lekarzem.
Powiązane teksty: czy 8 godzin snu to norma, bezsenność u seniora i sen a depresja.
Źródła
- Furukawa, Y., Sakata, M., Yamamoto, R. i wsp. (2024). Components and delivery formats of cognitive behavioral therapy for chronic insomnia in adults: A systematic review and component network meta-analysis. JAMA Psychiatry, 81(4), 357–365. doi:10.1001/jamapsychiatry.2023.5060
- Harvey, A. G. (2002). Identifying safety behaviors in insomnia. Journal of Nervous and Mental Disease, 190(1), 16–21. doi:10.1097/00005053-200201000-00004
- Harvey, A. G. (2002). A cognitive model of insomnia. Behaviour Research and Therapy, 40(8), 869–893. doi:10.1016/s0005-7967(01)00061-4
- Ree, M. J., Harvey, A. G., Blake, R., Tang, N. K. Y., Shawe-Taylor, M. (2005). Attempts to control unwanted thoughts in the night: Development of the Thought Control Questionnaire-Insomnia Revised (TCQI-R). Behaviour Research and Therapy, 43(8), 985–998. doi:10.1016/j.brat.2004.07.003
- Woodley, J., Smith, S. (2006). Safety behaviors and dysfunctional beliefs about sleep: Testing a cognitive model of the maintenance of insomnia. Journal of Psychosomatic Research, 60(6), 551–557. doi:10.1016/j.jpsychores.2006.03.002
