Przejdź do treści
Strona główna » Stres na emigracji. Najtrudniej bywa na początku, a dwie kultury chronią lepiej niż jedna

Stres na emigracji. Najtrudniej bywa na początku, a dwie kultury chronią lepiej niż jedna

    Opis przypadku jest złożony z kilku historii i zmieniony tak, żeby nie dało się rozpoznać żadnej konkretnej osoby.

    Pan Marek mieszka w Holandii od sześciu lat. Na pierwszej sesji mówi: „Wyjechałem na rok, żeby odłożyć na mieszkanie. Mieszkanie mam. Tylko nie wiem, gdzie mam dom”. W pracy radzi sobie dobrze, po angielsku dogada się w każdej sprawie, ale po holendersku zna kilkadziesiąt słów. Wieczorami ogląda polskie seriale. Na święta jeździ do Polski i po trzech dniach ma wrażenie, że tam też jest już gościem.

    Psychologia nazywa to stresem akulturacyjnym, czyli napięciem, które bierze się z życia między dwiema kulturami. To nie jest drobna niewygoda. W metaanalizie 26 badań obejmujących 7247 studentów zagranicznych stres akulturacyjny wiązał się z objawami depresji na poziomie r = 0,41, czyli umiarkowanie silnie (Soufi Amlashi i wsp., 2024). Dobra wiadomość jest taka, że wiemy coraz lepiej, co go zmniejsza.

    Czym jest stres akulturacyjny

    Stres akulturacyjny to obciążenie wynikające z konieczności przystosowania się do kultury, w której się nie wychowało. Nie chodzi wyłącznie o język czy urzędy. Antropolog Kalervo Oberg, który w 1960 roku wprowadził pojęcie szoku kulturowego, wymieniał wśród jego składników utratę dotychczasowego statusu, bliskich i rzeczy, poczucie odrzucenia przez nową społeczność, rozjazd między dawnymi a nowymi rolami oraz poczucie bezradności wobec trudności, które w kraju pochodzenia rozwiązywało się bez myślenia.

    Ten ostatni punkt jest w gabinecie najczęstszy. W domu wiesz, jak się zachować u lekarza, jak odmówić szefowi i kiedy wypada zadzwonić. Za granicą każda taka drobnostka wymaga wysiłku. Pojedynczo są błahe. Razem przez lata potrafią wyczerpać tak samo jak jedno duże wydarzenie.

    Kiedy na emigracji jest najtrudniej

    Na emigracji najtrudniej bywa zwykle na samym początku, a nie po kilku miesiącach „miesiąca miodowego”. Popularny model krzywej U zakłada, że najpierw jest euforia, potem spadek i kryzys, a dopiero później stopniowe zadomowienie. Ten schemat powtarzają poradniki, a nawet część podręczników psychologii stresu.

    Gdy jednak badacze zaczęli mierzyć te same osoby w kolejnych miesiącach, krzywa U się nie pojawiła. W badaniu Colleen Ward i współpracowników japońscy studenci w Nowej Zelandii byli oceniani od pierwszej doby po przyjeździe do roku pobytu. Problemy z przystosowaniem były największe na wejściu i z czasem malały. Fazy euforii po prostu nie było.

    Ma to praktyczne znaczenie. Jeśli ktoś czeka na „fazę miodową”, a zamiast niej od pierwszego tygodnia ma bezsenność i ścisk w żołądku, łatwo uzna, że coś jest z nim nie tak. Tymczasem jest to najbardziej typowy przebieg.

    Drugi ważny wynik dotyczy tego, kogo stres akulturacyjny obciąża najbardziej. W metaanalizie 46 badań z udziałem młodych ludzi z rodzin migranckich w Stanach Zjednoczonych jego związek z objawami depresji był silniejszy u osób starszych i u pierwszego pokolenia migrantów, czyli u tych, którzy przyjechali sami, a nie urodzili się już na miejscu (Tineo i wsp., 2024).

    Jakie są cztery sposoby życia między dwiema kulturami

    John Berry opisał cztery strategie akulturacji, które wynikają z odpowiedzi na dwa pytania: czy podtrzymujesz własną kulturę i czy nawiązujesz kontakt z nową.

    • Integracja – podtrzymujesz swoją kulturę i jednocześnie wchodzisz w nową.
    • Asymilacja – rezygnujesz z dawnej kultury na rzecz nowej.
    • Separacja – trzymasz się swojej kultury i unikasz kontaktu z nową.
    • Marginalizacja – tracisz kontakt z dawną kulturą, a do nowej nie wchodzisz.
    Cztery strategie akulturacji według Berry’ego: integracja, asymilacja, separacja i marginalizacja, z wyróżnioną integracją.
    Cztery sposoby życia między dwiema kulturami (Berry, 1997). Integracja wiąże się z najlepszym przystosowaniem (Nguyen i Benet-Martínez, 2013).

    Najwięcej danych przemawia za integracją. W metaanalizie 83 badań i 23 197 osób dwukulturowość wiązała się z lepszym przystosowaniem, zarówno psychicznym, jak i społecznym, wyraźniej niż posiadanie tylko jednej kultury, czy to dawnej, czy nowej (Nguyen i Benet-Martínez, 2013). Autorki podkreślają, że to obala stary obraz migranta „zawieszonego między światami”. Dwie kultury to częściej dwa zestawy zasobów niż dwa źródła rozdarcia.

    Pan Marek, przyglądając się tej czwórce, powiedział: „Ja jestem gdzieś między separacją a marginalizacją. Z Polską coraz mniej, z Holandią prawie nic”. To uczciwy opis i dobry punkt startu.

    Dlaczego „jestem tu tylko na chwilę” potrafi trwać latami

    Tymczasowość zatrzymuje życie w poczekalni. Aleksandra Borkowska, której badania nad polskimi emigrantami w Kanadzie i Holandii omawia Jan Terelak w książce „Człowiek i stres”, odróżniała dwa typy wyjazdów. Emigracja zarobkowa to zwykle wyjazd jednej osoby z rodziny, z myślą o powrocie, z pracą traktowaną wyłącznie jako źródło pieniędzy i z silnymi więziami z krajem. Emigracja nazywana przez nią konsumpcyjną to wyjazd na stałe, z rodziną, często po starannym zebraniu informacji i z traktowaniem pracy jako czegoś więcej niż dochodu.

    W praktyce widzę, że najtrudniej mają osoby, które wyjechały w pierwszym trybie, a żyją za granicą tak długo jak w drugim. Skoro „to tylko na chwilę”, nie warto uczyć się języka, szukać przyjaciół ani urządzać mieszkania. Po pięciu latach okazuje się, że chwila trwa, a sieci oparcia jak nie było, tak nie ma. To moja obserwacja kliniczna, nie wynik badań, ale dobrze pasuje do danych o tym, że separacja i marginalizacja chronią słabiej niż integracja.

    Bywa też, że długie godziny pracy pełnią rolę, o której pisałem w tekście o ucieczce od emocji: dopóki jest zajęcie, nie trzeba czuć tęsknoty ani zadawać sobie pytania, czy decyzja o wyjeździe była dobra.

    Czego z tych danych nie wolno wyciągać

    Po pierwsze, integracja nie zależy wyłącznie od ciebie. Żeby wejść w nową kulturę, ktoś musi cię do niej wpuścić. Metaanaliza 134 prób pokazała, że doświadczana dyskryminacja pogarsza zdrowie psychiczne i fizyczne (Pascoe i Richman, 2009). Jeśli w nowym kraju spotykasz niechęć, trudność z integracją nie jest twoją porażką charakteru.

    Po drugie, większość badań dotyczy studentów i młodych migrantów w Stanach Zjednoczonych. Wyniki zgadzają się z obserwacjami z Europy, ale nie są prostym opisem sytuacji czterdziestolatka, który wyjechał do pracy w Niemczech czy Irlandii.

    Po trzecie, to są korelacje. Możliwe, że osoby, którym od początku jest lżej, łatwiej wchodzą w nową kulturę, a nie tylko odwrotnie.

    Po czwarte, stres akulturacyjny to nie to samo co uchodźstwo. Ktoś, kto uciekł przed wojną, niesie dodatkowo możliwe skutki traumy. Wtedy pomoc musi uwzględniać także to doświadczenie, a nie tylko przystosowanie do nowego kraju.

    Po piąte, tęsknota nie jest objawem. Smutek po tym, co się zostawiło, jest naturalny. Sygnałem do szukania pomocy jest dopiero obniżony nastrój, który trwa tygodniami, zaburza sen i odbiera chęć do rzeczy, które wcześniej cieszyły.

    Kompas TSR: jak zadomowić się trochę bardziej

    W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach nie zaczynam od pytania, co jest nie tak z życiem za granicą. Szukam tego, co już działa, i tego, co da się zrobić w małym kroku. Oto sześć pytań, które możesz sobie zadać.

    1. Na ile czujesz się u siebie? Na skali od 0 do 10, gdzie 10 oznacza „tu jest mój dom”, a 0 „jestem tu zupełnie obcy”, gdzie jesteś dziś? Co sprawia, że nie jest to zero?

    2. Kiedy ostatnio poczułeś się tu trochę swojo? Może u fryzjera, który pamiętał twoje imię, może na treningu, może w rozmowie z sąsiadką. Takie wyjątki pokazują, gdzie już zaczyna się zakorzenienie.

    3. Co z polskości chcesz zatrzymać na pewno? Integracja nie wymaga oddania wszystkiego. Wybierz dwie lub trzy rzeczy, które są twoje i zostaną: język w domu, święta, kuchnia, jedna przyjaźń, o którą świadomie dbasz.

    4. Jaki jest najmniejszy krok w stronę nowej kultury? Nie kurs językowy od jutra, tylko jedna rzecz w tym tygodniu: zamówienie kawy w miejscowym języku, jedno pytanie do kolegi z pracy o jego weekend, jedno lokalne wydarzenie.

    5. Gdyby jutro okazało się, że zostajesz tu na stałe, co zrobiłbyś inaczej? To pytanie często odsłania rzeczy odkładane „na potem”, które da się zrobić już teraz, niezależnie od ostatecznej decyzji.

    6. Po czym poznasz, że jest odrobinę lepiej? Opisz konkretnie, co zobaczyłaby osoba, która dobrze cię zna. Pan Marek odpowiedział: „Że w sobotę gdzieś wychodzę, zamiast leżeć z telefonem”. To jest cel, który da się sprawdzić.

    Jeśli emigracja zabrała ci poczucie, że jesteś komuś potrzebny, bo zostawiłeś za sobą role, w których byłeś ważny, zajrzyj też do tekstu o poczuciu bycia potrzebnym przy dużej zmianie.

    Jeden mały krok na dziś

    Narysuj dwa koła: „stąd” i „stamtąd”. W każdym wpisz osoby, miejsca i zwyczaje, które dają ci oparcie. Jeśli jedno koło jest prawie puste, wybierz jedną rzecz, którą w tym tygodniu do niego dodasz. Nie musi być duża. Ważne, żeby była twoja i powtarzalna.

    Najczęstsze pytania

    Ile trwa szok kulturowy?
    Nie ma jednej odpowiedzi. Badania podłużne pokazują, że trudności są zwykle największe na początku i stopniowo maleją w ciągu pierwszego roku. Jeśli po roku czujesz się gorzej niż na początku, warto przyjrzeć się temu z kimś, zamiast czekać, aż samo minie.

    Czy tęsknota za Polską to depresja?
    Sama tęsknota nie jest depresją. Depresja to obniżony nastrój lub utrata radości trwające większość dni przez co najmniej dwa tygodnie, często z zaburzeniami snu, apetytu i koncentracji. Jeśli tak wygląda twoja codzienność, skonsultuj się z lekarzem lub terapeutą.

    Czy dzieci łatwiej znoszą emigrację niż dorośli?
    Dzieci zwykle szybciej uczą się języka i obyczajów, ale bywa im trudniej, gdy rodzice wolniej przystosowują się do nowego kraju i w domu pojawia się napięcie między dwiema kulturami. Wsparcie rodziców i ich własne dobre samopoczucie mają tu ogromne znaczenie.

    Czy mogę korzystać z terapii po polsku, mieszkając za granicą?
    Tak. Terapia online pozwala rozmawiać w języku, w którym najłatwiej nazwać emocje, niezależnie od kraju. Dla wielu osób to ważne, bo o najtrudniejszych sprawach mówi się najprościej w języku, w którym się dorastało.

    Porozmawiajmy po polsku, gdziekolwiek jesteś

    Emigracja potrafi dać dużo i jednocześnie dużo zabrać. Jeśli czujesz, że utknąłeś między „tu” i „tam”, nie musisz rozstrzygać wszystkiego naraz. W terapii online pomagam polskim emigrantom znaleźć to, co już daje im oparcie, i zrobić kolejny mały krok, w języku, w którym najłatwiej mówić o tym, co ważne. Umów się na pierwszą sesję.

    Powiązane teksty: poczucie koherencji a zdrowie, dezintegracja pozytywna Dąbrowskiego i codzienny stres i drobne utarczki.

    Źródła

    • Terelak, J. F. (2008). Człowiek i stres. Bydgoszcz – Warszawa: Oficyna Wydawnicza Branta.
    • Soufi Amlashi, R., Majzoobi, M., Forstmeier, S. (2024). The relationship between acculturative stress and psychological outcomes in international students: a systematic review and meta-analysis. Frontiers in Psychology, 15, 1403807. doi:10.3389/fpsyg.2024.1403807
    • Tineo, P. i wsp. (2024). The impact of acculturative stress on internalizing problems among racially and ethnically minoritized adolescents and young adults in the U.S.: a systematic review and meta-analysis. Social Science & Medicine, 357, 117192. doi:10.1016/j.socscimed.2024.117192
    • Ward, C., Okura, Y., Kennedy, A., Kojima, T. (1998). The U-curve on trial: a longitudinal study of psychological and sociocultural adjustment during cross-cultural transition. International Journal of Intercultural Relations, 22(3), 277–291. doi:10.1016/S0147-1767(98)00008-X
    • Berry, J. W. (1997). Immigration, acculturation, and adaptation. Applied Psychology, 46(1), 5–34. doi:10.1111/j.1464-0597.1997.tb01087.x
    • Nguyen, A.-M. D., Benet-Martínez, V. (2013). Biculturalism and adjustment: a meta-analysis. Journal of Cross-Cultural Psychology, 44(1), 122–159. doi:10.1177/0022022111435097
    • Pascoe, E. A., Richman, L. S. (2009). Perceived discrimination and health: a meta-analytic review. Psychological Bulletin, 135(4), 531–554. doi:10.1037/a0016059

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku