Przejdź do treści
Strona główna » Rozwód u mężczyzny. Najgroźniejsza jest depresja, która zaczyna się dopiero po rozstaniu

Rozwód u mężczyzny. Najgroźniejsza jest depresja, która zaczyna się dopiero po rozstaniu

    W metaanalizie 32 badań z 11 krajów, obejmującej ponad 6,5 miliona osób, rozwód lub separacja wiązały się z wyższym ryzykiem przedwczesnej śmierci, a u mężczyzn to ryzyko było wyraźnie większe niż u kobiet. Jednocześnie większość ludzi przechodzi rozwód bez depresji. Ten tekst jest o tym, jak odróżnić zwykły, ciężki czas od sygnału, którego nie wolno przeoczyć.

    Marek (postać złożona z kilku historii, zmieniona tak, by nikt nie był rozpoznawalny) od trzech miesięcy mieszka sam w wynajętej kawalerce. Dzieci widzi co drugi weekend. Na pytanie, jak się trzyma, odpowiada „normalnie, dużo pracy”. Dopiero na sesji mówi, że wieczorami pije więcej niż kiedyś i że właściwie nie ma z kim porozmawiać, bo przez dwadzieścia lat rozmawiał głównie z żoną.

    Czy rozwód jest dla mężczyzny bardziej ryzykowny niż dla kobiety?

    Pod względem zdrowia tak. W metaanalizie Davida Sbarry i współpracowników mężczyźni i młodsi dorośli mieli po rozwodzie większe ryzyko przedwczesnej śmierci niż kobiety i osoby starsze.

    Podobny obraz daje duże amerykańskie badanie Augustine’a Kposowy: rozwiedzeni mężczyźni mieli ponad dwukrotnie wyższe ryzyko śmierci samobójczej niż żonaci (RR = 2,38). U kobiet takiej różnicy nie było. To nie znaczy, że rozwód „zabija”. Znaczy, że mężczyzna po rozstaniu traci coś, czego często nie umie zastąpić.

    Dlaczego mężczyźni gorzej znoszą rozwód?

    Najczęściej dlatego, że razem z żoną tracą główną, a czasem jedyną osobę, z którą rozmawiali o czymś ważnym. Do tego dochodzą zmiany w codziennych nawykach.

    Sbarra opisuje kilka możliwych mechanizmów: utratę zasobów (mieszkania, pieniędzy, kontaktu z dziećmi), zmiany w zachowaniach zdrowotnych, takie jak więcej alkoholu i mniej snu, oraz przewlekły stres. Wielu mężczyzn przez lata małżeństwa pozwalało, by to partnerka dbała o kontakty towarzyskie i zdrowie. Po rozstaniu zostają z pustym kalendarzem. O tym, dlaczego męskie przyjaźnie tak łatwo wygasają, piszę w tekście o męskiej przyjaźni.

    Czy po rozwodzie zawsze przychodzi depresja?

    Nie. U większości ludzi nastrój po rozwodzie pozostaje względnie stabilny albo wraca do normy. Groźna jest depresja, która pojawia się dopiero po rozstaniu.

    Matteo Malgaroli, Isaac Galatzer-Levy i George Bonanno śledzili 559 osób, które przeszły rozwód, od okresu przed rozstaniem do kilku lat po nim. Wyróżnili cztery drogi:

    • Odporność (67%). Niewiele objawów depresji przed i po rozwodzie.
    • Depresja, która pojawiła się po rozwodzie (10%). Wcześniej bez objawów, po rozstaniu wyraźne pogorszenie.
    • Depresja przewlekła (12%). Objawy były już przed rozwodem i utrzymywały się po nim.
    • Poprawa (11%). Objawy były przed rozwodem, a po nim słabły. Dla części osób rozstanie kończy trudny okres.

    Najważniejszy wynik: osoby, u których depresja pojawiła się dopiero po rozwodzie, miały w kolejnych latach ponad dwukrotnie większe ryzyko śmierci niż osoby odporne (OR = 2,46). Przewlekła depresja takiego związku nie wykazała. Innymi słowy, najbardziej trzeba uważać na zmianę: na człowieka, który „zawsze dawał radę”, a teraz przestaje.

    Infografika: cztery drogi po rozwodzie u 559 osób. Odporność 67%, depresja zaczynająca się po rozwodzie 10%, depresja przewlekła 12%, poprawa po rozstaniu 11%. Grupa z depresją po rozwodzie miała w kolejnych latach ponad dwa razy większe ryzyko śmierci niż osoby odporne. Sygnały u mężczyzn: więcej alkoholu, złość zamiast smutku, wycofanie z ludzi, ucieczka w pracę.
    Cztery drogi po rozwodzie i sygnały, na które warto uważać. Na podstawie: Malgaroli i wsp., 2017; Sbarra i wsp., 2011.

    Po czym poznać, że to już coś więcej niż smutek po rozstaniu?

    Po tym, że zmienia się codzienne funkcjonowanie, a nie tylko nastrój. U mężczyzn depresja często nie wygląda jak smutek.

    Warto zwrócić uwagę, jeśli przez kilka tygodni utrzymuje się większość z tych rzeczy:

    • więcej alkoholu niż wcześniej, szczególnie „na sen” albo „żeby nie myśleć”;
    • drażliwość, wybuchy złości, kłótnie, których wcześniej nie było;
    • wycofanie się z kontaktów, rezygnacja z hobby i sportu;
    • ucieczka w pracę od rana do nocy;
    • bezsenność albo spanie w ciągu dnia;
    • poczucie, że wszystko jest bez sensu, myśli o tym, że innym byłoby lepiej bez ciebie.

    Więcej o tym, jak wygląda depresja u mężczyzn i dlaczego tak często się jej nie zauważa, przeczytasz w tekście o depresji u mężczyzn.

    Co pomaga mężczyźnie przejść przez rozwód?

    Najbardziej pomaga to, co odbudowuje utracone zasoby: kontakt z ludźmi, stały rytm dnia i relacja z dziećmi. Same w sobie nie usuwają bólu, ale zmniejszają ryzyko, że ból zamieni się w depresję.

    • Przynajmniej jedna osoba do rozmowy. Brat, przyjaciel, kolega z pracy. Nie musi znać szczegółów. Wystarczy, że wie, przez co przechodzisz.
    • Stały rytm. Sen o podobnych porach, jedzenie, ruch. Po rozwodzie znika struktura, którą dawało wspólne życie, i trzeba ją zbudować na nowo.
    • Kontakt z dziećmi na tyle przewidywalny, na ile się da. Dla dzieci i dla ciebie liczy się regularność bardziej niż atrakcje.
    • Uczciwe spojrzenie na alkohol. Jeśli pijesz więcej niż przed rozstaniem, to sygnał, a nie oznaka słabości.
    • Uznanie, że to strata. Nawet jeśli to ty odszedłeś, możesz przeżywać żałobę po rodzinie, planach i codzienności. Podobne mechanizmy opisuję w tekście o rozstaniu po latach związku.

    Czego z tych danych nie wolno wyciągać

    • Badania pokazują związek, a nie prosty skutek. Część ryzyka może wynikać z tego, co działo się przed rozwodem, na przykład z chorób czy picia, które same przyczyniają się do rozpadu małżeństwa.
    • Dane pochodzą głównie z USA i krajów zachodnich. Badanie Kposowy obejmowało lata 1979–1989. Liczby mogą wyglądać inaczej dziś i w Polsce.
    • Badanie Malgaroli objęło 559 osób. Podział na cztery drogi to model statystyczny, a nie sztywne kategorie, do których każdy musi pasować.
    • Wyższe ryzyko to nie wyrok. Dwie trzecie ludzi przechodzi rozwód bez depresji. Chodzi o to, żeby rozpoznać, kiedy ktoś do tej większości nie należy.

    Kompas TSR: pytania na czas po rozwodzie

    W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach nie zaczynamy od rozliczania małżeństwa, tylko od tego, co pomaga przetrwać kolejne tygodnie. Te pytania możesz zadać sobie sam:

    1. Radzenie sobie. Jak to możliwe, że przez ostatnie tygodnie dajesz radę? Co ci w tym pomaga?
    2. Wyjątki. Kiedy ostatnio był choć jeden lepszy wieczór? Co wtedy robiłeś i z kim?
    3. Ludzie. Kto w twoim otoczeniu zauważyłby, że jest ci gorzej? Do kogo mógłbyś zadzwonić jutro?
    4. Skala. Na skali od 0 do 10, gdzie 10 oznacza, że da się z tym żyć, a 0 najgorszy moment, gdzie jesteś dziś? Co sprawia, że nie niżej?
    5. Następny punkt. Po czym poznasz, że jesteś o jeden punkt wyżej? Co wtedy będzie inaczej?

    Jeden mały krok

    Napisz dziś jedną wiadomość do kogoś, z kim dawno nie rozmawiałeś. Nie musisz pisać o rozwodzie. Wystarczy zaproponować kawę, mecz albo spacer w tym tygodniu.

    Najczęstsze pytania

    Ile trwa dochodzenie do siebie po rozwodzie?
    Nie ma jednej odpowiedzi. W badaniu Malgaroli dwie trzecie osób w ogóle nie miało po rozwodzie wyraźnych objawów depresji. Jeśli po kilku miesiącach jest coraz gorzej zamiast lepiej, warto skorzystać z pomocy.

    Czy to normalne, że jestem bardziej zły niż smutny?
    Tak, złość po rozstaniu jest bardzo częsta, szczególnie u mężczyzn. Uważaj jednak, jeśli złość utrzymuje się tygodniami, prowadzi do konfliktów albo uderza w dzieci. Bywa wtedy objawem depresji.

    Czy terapia pomoże, jeśli to ja odszedłem?
    Tak. Strata dotyczy nie tylko osoby, ale całego życia, które się zmienia. Także ten, kto podjął decyzję o rozstaniu, może przeżywać żałobę, poczucie winy i samotność.

    Jak rozmawiać z dziećmi o rozwodzie?
    Krótko, prawdziwie i bez obwiniania drugiego rodzica. Dzieci potrzebują przede wszystkim informacji, co się zmieni w ich codzienności, i zapewnienia, że oboje rodzice nadal je kochają.

    Jeśli po rozwodzie zostałeś z poczuciem, że nie masz z kim o tym porozmawiać, możemy to zrobić w terapii online, bez wychodzenia z domu i bez tłumaczenia się komukolwiek. Umów konsultację.

    Jeśli masz myśli o odebraniu sobie życia, nie zostawaj z nimi sam. Zadzwoń pod numer 116 123 (telefon zaufania dla dorosłych) albo 800 70 2222 (Centrum Wsparcia, całą dobę). W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod 112.

    Źródła

    • Kposowa, A. J. (2000). Marital status and suicide in the National Longitudinal Mortality Study. Journal of Epidemiology and Community Health, 54(4), 254–261. doi:10.1136/jech.54.4.254
    • Malgaroli, M., Galatzer-Levy, I. R., Bonanno, G. A. (2017). Heterogeneity in trajectories of depression in response to divorce is associated with differential risk for mortality. Clinical Psychological Science, 5(5), 843–850. doi:10.1177/2167702617705951
    • Sbarra, D. A., Law, R. W., Portley, R. M. (2011). Divorce and death: A meta-analysis and research agenda for clinical, social, and health psychology. Perspectives on Psychological Science, 6(5), 454–474. doi:10.1177/1745691611414724

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku