Opisana niżej sytuacja jest złożona z kilku historii i zmieniona tak, żeby nie dało się rozpoznać żadnej osoby.
Pan Marek ma dwadzieścia dziewięć lat i dwie oferty pracy. Od pięciu tygodni prowadzi arkusz z wagami: pensja, dojazd, zespół, perspektywy, benefity. Zapytał o zdanie rodziców, troje przyjaciół i dwie grupy na forum. Co kilka dni wyniki w arkuszu zamieniają się miejscami. W międzyczasie jedna z firm wycofała ofertę. Na konsultacji mówi: „Najbardziej boję się, że wybiorę źle i będę tego żałował do końca życia”.
Bardzo podobne pytanie zadaje czytelnik Michaela A. Singera w książce „Nieskrępowana mądrość. W poszukiwaniu odpowiedzi” (Galaktyka 2026): paraliżuje mnie lęk przed złym wyborem, co robić? Odpowiedź autora jest bardziej trafna, niż można by się spodziewać po książce duchowej. Badania nad podejmowaniem decyzji pokazują dlaczego.
Co mówi książka
Singer zauważa, że przy trudnej decyzji prosimy umysł o coś, czego nie potrafi: o przewidzenie, która droga da szczęście. Umysł zna tylko to, czego już doświadczył, więc „przymierza” scenariusze jak ubrania, z których żadne nie pasuje idealnie. Proponuje uznać, że nie wiesz, i że prawdopodobnie poradzisz sobie niezależnie od wyboru. Decyzja ma się wtedy wyłonić z obserwowania tego, co przynosi życie.
Pierwsza część tej rady ma mocne oparcie w danych. Druga, o czekaniu na znaki, jest ryzykowna dla kogoś takiego jak pan Marek. Czekanie bywa kolejną formą odkładania.
Co pokazują badania
Szukanie najlepszej opcji kosztuje. Barry Schwartz i współpracownicy odróżnili maksymalizatorów, czyli osoby, które chcą wybrać najlepszą możliwą opcję, od osób szukających opcji „wystarczająco dobrej”. W siedmiu próbach dążenie do maksymalizacji wiązało się z niższym poczuciem szczęścia, optymizmem, samooceną i zadowoleniem z życia oraz z wyższym nasileniem depresji, perfekcjonizmu i żalu (Schwartz i wsp., 2002). W badaniu absolwentów szukających pracy maksymalizatorzy dostali pensje startowe wyższe o 20%, ale byli mniej zadowoleni z wybranej pracy i przez cały proces szukania czuli się gorzej (Iyengar, Wells i Schwartz, 2006).
Nadmiar opcji szkodzi tylko w określonych warunkach. Popularna teza, że więcej wyboru zawsze paraliżuje, nie wytrzymała metaanalizy. Ogólny efekt okazał się słaby, ale wyraźny tam, gdzie opcje są złożone i trudne do porównania, zadanie trudne, a preferencje niejasne (Chernev, Böckenholt i Goodman, 2015). To dokładnie sytuacja wielu życiowych decyzji.
Furtka do zmiany zdania zmniejsza zadowolenie. W eksperymencie studenci fotografii, którzy mogli później zmienić wybór odbitki, lubili ją mniej niż ci, których wybór był ostateczny. Mimo to większość wolała mieć taką możliwość (Gilbert i Ebert, 2002). Pozostawianie sobie otwartej drogi powrotu przeszkadza w tym, co po decyzji zwykle pomaga: w oswajaniu się z wyborem i dostrzeganiu jego zalet.
Ludzie są w ważnych sprawach nadmiernie ostrożni. Ekonomista Steven Levitt zaprosił osoby, które nie mogły podjąć ważnej decyzji, do rzucenia monetą. Ci, którym wypadła zmiana, o około 25% częściej rzeczywiście coś zmieniali. Przy ważnych decyzjach, takich jak odejście z pracy czy zakończenie związku, osoby, które dokonały zmiany, pół roku później deklarowały wyraźnie większe zadowolenie (Levitt, 2021). Wcześniejsze badania nad żalem pokazały, że w krótkim czasie bardziej żałujemy tego, co zrobiliśmy, ale w dłuższej perspektywie tego, czego nie zrobiliśmy (Gilovich i Medvec, 1995).

Czego z tych badań nie wolno wyczytać
Nie wolno z nich wyczytać, że ważne decyzje należy podejmować rzutem monetą. Uczestnicy badania Levitta sami się zgłosili, sami oceniali swoje szczęście, a do badania trafiali ludzie, którzy już długo się wahali, czyli obie opcje były dla nich zbliżone. Przy wyraźnej różnicy między opcjami warto ją po prostu wybrać. Nie wolno też uznać, że analiza szkodzi. Szkodzi analiza, która nie ma końca i szuka pewności, której nie da się mieć.
Trzeba też pamiętać, że większość badań nad maksymalizacją jest korelacyjna. Wiadomo, że dążenie do najlepszego wyboru idzie w parze z gorszym samopoczuciem, ale nie zawsze wiadomo, co jest przyczyną. Jeśli paraliż decyzyjny dotyczy prawie wszystkiego, łącznie z drobnymi wyborami, i łączy się z ciągłym zamartwianiem, może być częścią szerszego wzorca lęku. Pisałem o nim w tekście o lęku wysokofunkcjonującym.
Kompas: jak podjąć decyzję, gdy boisz się złego wyboru
Kryteria „wystarczająco dobrego”. Zanim porównasz opcje, zapisz trzy warunki, które wybór musi spełnić, żebyś uznał go za dobry. Nie najlepszy, tylko dobry. Jeśli obie opcje je spełniają, każda jest trafnym wyborem.
Wyjątki. Przypomnij sobie decyzję z przeszłości, która była trudna, a potem okazała się w porządku. Jak ją wtedy podjąłeś? Co pomogło? Ludzie, którzy mówią, że nie umieją decydować, zwykle mają za sobą dziesiątki udanych decyzji, których po prostu nie liczą.
Skala. Od 0 do 10: na ile jesteś dziś pewien jednej z opcji? Jeśli 6 albo 7, zapytaj, co musiałoby się wydarzyć, żeby było 8, i czy da się to sprawdzić w ciągu tygodnia. Jeśli nie, 7 wystarczy.
Mały krok. Wyznacz termin decyzji i powiedz o nim komuś. Po podjęciu decyzji zamknij arkusz i przez miesiąc nie wracaj do porównań. Daj sobie czas na to, co Gilbert i Ebert opisali jako oswajanie się z wyborem. Jeśli wahanie dotyczy kierunku całego życia, a nie jednej decyzji, przeczytaj tekst „Nie wiem, co chcę robić w życiu”.
Kiedy warto porozmawiać
Jeśli od tygodni krążysz wokół jednej decyzji, a lęk przed pomyłką zabiera ci sen i radość, to nie świadczy o słabości charakteru. Często to znak, że decyzja dotyka czegoś ważniejszego niż sama oferta czy przeprowadzka. W terapii nie podejmuję decyzji za ciebie. Pomagam zobaczyć, czego naprawdę chcesz i co już umiesz. Prowadzę terapię online, łącząc mapę, jaką daje psychotraumatologia, z terapią skoncentrowaną na rozwiązaniach. Umów się na konsultację.
Powiązane teksty: kiedy ufać intuicji i dystans do myśli.
Jeśli chcesz spojrzeć na decyzję z czterech stron naraz, wypróbuj pytania kartezjańskie, a gdy brakuje ci dobrego pytania na start, sięgnij po listę 50 pytań. O tym, jak utrzymać się w działaniu po podjęciu decyzji, piszę w tekście o dopaminowych kotwicach.
Źródła
- Chernev, A., Böckenholt, U., Goodman, J. (2015). Choice overload: A conceptual review and meta-analysis. Journal of Consumer Psychology, 25(2), 333–358. doi:10.1016/j.jcps.2014.08.002
- Gilbert, D. T., Ebert, J. E. J. (2002). Decisions and revisions: The affective forecasting of changeable outcomes. Journal of Personality and Social Psychology, 82(4), 503–514. doi:10.1037/0022-3514.82.4.503
- Gilovich, T., Medvec, V. H. (1995). The experience of regret: What, when, and why. Psychological Review, 102(2), 379–395. doi:10.1037/0033-295X.102.2.379
- Iyengar, S. S., Wells, R. E., Schwartz, B. (2006). Doing better but feeling worse: Looking for the „best” job undermines satisfaction. Psychological Science, 17(2), 143–150. doi:10.1111/j.1467-9280.2006.01677.x
- Levitt, S. D. (2021). Heads or tails: The impact of a coin toss on major life decisions and subsequent happiness. The Review of Economic Studies, 88(1), 378–405. doi:10.1093/restud/rdaa016
- Schwartz, B., Ward, A., Monterosso, J., Lyubomirsky, S., White, K., Lehman, D. R. (2002). Maximizing versus satisficing: Happiness is a matter of choice. Journal of Personality and Social Psychology, 83(5), 1178–1197. doi:10.1037/0022-3514.83.5.1178
- Singer, M. A. (2026). Nieskrępowana mądrość. W poszukiwaniu odpowiedzi. Łódź: Galaktyka.
