Historia jest złożona z kilku podobnych rozmów, szczegóły zmieniłem.
Zosia jest w siódmej klasie. Na godzinie wychowawczej wypełniła test i dowiedziała się, że jest kinestetykiem. Od tej pory przed sprawdzianem chodzi po pokoju i powtarza na głos, a podręcznika nie otwiera, bo „czytanie i tak nie jest dla niej”. Wyniki się nie poprawiają. Mama pyta, czy może Zosia jest jednak wzrokowcem i trzeba zrobić inny test.
Podobne historie słyszę od rodziców i nauczycieli. Wątek wraca też w książce Agnieszki Jachymek Sketchnoting. Rewolucja w notowaniu, sympatycznym poradniku o rysunkowych notatkach. Autorka uzasadnia swoją metodę zdaniami, które zna prawie każdy: „mózg kocha obrazy”, „mózg szybciej analizuje obraz niż tekst”, a uczniowie uczeni obrazami „po 72 godzinach pamiętali znacznie więcej”. Sama metoda ma dobre podstawy, o czym piszę niżej. Uzasadnienia to już inna sprawa.
Mit pierwszy: wzrokowiec, słuchowiec, kinestetyk
Teoria stylów uczenia się mówi, że każdy ma swój preferowany kanał i uczy się lepiej, gdy materiał do niego dopasujemy. Brzmi rozsądnie i jest pełne szacunku dla różnic między ludźmi. Kłopot w tym, że ta druga część, czyli dopasowanie, się nie broni.
W 2008 roku zespół Harolda Pashlera opisał, jak powinno wyglądać badanie, które tego dowodzi. Trzeba podzielić ludzi według stylu, uczyć każdą grupę raz metodą „swoją”, raz „cudzą” i sprawdzić, czy wzrokowcy wygrywają na obrazkach, a słuchowcy na nagraniach. Takich badań było niewiele, a te, które spełniały warunki, nie pokazały efektu dopasowania. Kolejne próby, między innymi badanie Beth Rogowsky i współpracowników z 2015 roku, dały ten sam wynik.
Wiara w style jest za to powszechna. Philip Newton i Atharva Salvi zebrali 37 badań z udziałem 15 405 nauczycieli z 18 krajów. W dopasowywanie nauczania do stylu wierzyło średnio 89% z nich, a wśród przyszłych nauczycieli ponad 95%. Jest i dobra wiadomość: po krótkich szkoleniach o stanie badań odsetek wierzących spadał średnio o 37%.
Czy to szkodzi? Największe ryzyko widzę w tym, co spotkało Zosię. Etykieta „kinestetyk” zamieniła się w zakaz czytania. Dziecko, które usłyszało, kim jest, zaczyna unikać wszystkiego, co do tego obrazu nie pasuje. To podobny mechanizm do tego, który opisywałem przy warunkowej akceptacji: dziecko uczy się siebie z tego, co mówią dorośli.
Mit drugi: 10% słów i 65% obrazów po trzech dniach
Liczby „usłyszysz coś i po trzech dniach pamiętasz 10%, dodasz obrazek i pamiętasz 65%” krążą po szkoleniach, prezentacjach i poradnikach. Najczęściej przywołuje się je za popularną książką Johna Mediny Brain Rules z 2008 roku. Problem: nikt nie wskazał eksperymentu, który zmierzyłby dokładnie te wartości. Osoby, które próbowały dotrzeć do źródła, trafiały na materiały szkoleniowe, a nie na badanie.
To krewny jeszcze starszego mitu, tak zwanej piramidy uczenia się („pamiętamy 10% tego, co czytamy, 20% tego, co słyszymy…”). Okrągłe liczby co dziesięć procent powinny budzić czujność same w sobie. Prawdziwe wyniki badań rzadko wychodzą tak równo.
Mit trzeci: mózg czyta obraz 60 000 razy szybciej niż tekst
Ta liczba ma podobną historię: jest wszędzie, a pomiaru, z którego by wynikała, nikt nie przedstawił. Prawdą jest coś skromniejszego. W badaniu Mary Potter i współpracowników ludzie potrafili uchwycić sens zdjęcia pokazanego przez 13 milisekund. To imponujące. Tyle że wprawny czytelnik również rozpoznaje znane słowo w ułamku sekundy. Obraz bywa szybszy, ale nie o rząd wielkości, który sugeruje to zdanie.
Ziarno prawdy: obrazy naprawdę dobrze się pamięta
Mity rzadko biorą się znikąd. W klasycznym badaniu Lionela Standinga z 1973 roku ludzie oglądali tysiące zdjęć, każde raz, a potem rozpoznawali większość z nich. Psychologia zna to jako efekt przewagi obrazu. Teoria podwójnego kodowania Allana Paivio tłumaczy, że informacja zapisana jednocześnie w słowach i w obrazie ma dwie drogi powrotu.
Najważniejsze jest jednak to, że ta korzyść dotyczy wszystkich, nie tylko „wzrokowców”. Dobry schemat pomaga uczniowi, który uważa się za słuchowca, tak samo jak temu, który uważa się za wzrokowca. Podobnie z rysowaniem: zysk z narysowania pojęcia nie zależy od „typu” ani od talentu.

Co działa niezależnie od „typu”
W 2013 roku John Dunlosky i współpracownicy ocenili dziesięć popularnych technik nauki na podstawie setek badań. Najwyższą użyteczność miały dwie:
- Sprawdzanie się, czyli próba przypomnienia sobie materiału bez zaglądania do notatek: fiszki, pytania, opowiedzenie lekcji z pamięci.
- Rozłożenie nauki w czasie, czyli trzy krótkie powtórki w różne dni zamiast jednej długiej w przeddzień sprawdzianu.
Na drugim końcu skali znalazły się techniki, które uczniowie lubią najbardziej: zakreślanie i wielokrotne czytanie. Kolorowy zeszyt dobrze wygląda i ułatwia odnalezienie informacji. Sam z siebie niewiele wnosi do pamięci, jeśli nie robimy z nim nic więcej. Więcej o kolorach pisałem w tekście Psychologia koloru odwrotnie.
Czego z tego tekstu nie wolno wyciągać
- „Wszyscy uczymy się tak samo”. Ludzie różnią się wiedzą, tempem, zainteresowaniami, koncentracją, trudnościami jak dysleksja czy ADHD. Te różnice warto brać pod uwagę. Nie ma tylko dowodów, że dopasowanie do zmysłu, wzroku albo słuchu, poprawia wyniki.
- „Skoro to mit, to preferencje nie mają znaczenia”. Lubienie jakiejś formy może pomagać w motywacji. Jeśli dziecku przyjemniej uczyć się z rysunkami, świetnie. Ważne, żeby nie zamykać przed nim reszty.
- „Autorzy, którzy powtarzają te liczby, nie mają nic wartościowego do powiedzenia”. Książka o sketchnotingu proponuje praktyki, które mają dobre wsparcie w badaniach. Mylą się uzasadnienia, a nie sama metoda.
Jeśli chcesz trenować odróżnianie takich haseł od wyników badań, zajrzyj do tekstu o tym, jak czytać badania.
Kompas TSR: rozmowa z dzieckiem bez etykiety
- Wyjątki zamiast typu. Zamiast „jakim jesteś uczniem?” zapytaj: „Co ostatnio zapamiętałeś bez trudu? Jak to się stało?”.
- Skala. „Od 0 do 10: na ile ten temat jest dla ciebie jasny? Co by było, gdybyś był o jeden punkt wyżej?”.
- Zasoby. W czym dziecko jest dobre poza szkołą i jak tego użyć? Kto lubi opowiadać, może uczyć młodsze rodzeństwo. Kto lubi rysować, może szkicować pojęcia.
- Mały krok. Jedna technika z listy „co działa” na najbliższy tydzień, a potem rozmowa: co się zmieniło?
Jeden mały krok
Przed najbliższym sprawdzianem zamień jedno czytanie notatki na pięć minut odpytywania się z zamkniętym zeszytem. Najlepiej dwa razy, w różne dni. To działa niezależnie od tego, co wyszło w teście na styl uczenia się.
Jeśli ciekawi cię, jak każda powtarzana czynność, także nauka, zmienia mózg, przeczytaj tekst Czy internet zmienia mózg?.
Gdy nauka staje się źródłem napięcia w domu
Czasem rozmowa o tym, jak się uczyć, jest tak naprawdę rozmową o ocenach, presji i kłótniach przy biurku. Jeśli w waszym domu nauka zamieniła się w pole walki albo dziecko coraz częściej mówi „ja się do tego nie nadaję”, porozmawiajmy. Pracuję z rodzicami i młodzieżą. Prowadzę terapię online. Umów się na konsultację.
Źródła
- Pashler, H., McDaniel, M., Rohrer, D., Bjork, R. (2008). Learning styles: Concepts and evidence. Psychological Science in the Public Interest, 9(3), 105–119. doi:10.1111/j.1539-6053.2009.01038.x
- Newton, P. M., Salvi, A. (2020). How common is belief in the learning styles neuromyth, and does it matter? A pragmatic systematic review. Frontiers in Education, 5, 602451. doi:10.3389/feduc.2020.602451
- Rogowsky, B. A., Calhoun, B. M., Tallal, P. (2015). Matching learning style to instructional method: Effects on comprehension. Journal of Educational Psychology, 107(1), 64–78. doi:10.1037/a0037478
- Dunlosky, J., Rawson, K. A., Marsh, E. J., Nathan, M. J., Willingham, D. T. (2013). Improving students’ learning with effective learning techniques. Psychological Science in the Public Interest, 14(1), 4–58. doi:10.1177/1529100612453266
- Standing, L. (1973). Learning 10,000 pictures. Quarterly Journal of Experimental Psychology, 25(2), 207–222. doi:10.1080/14640747308400340
- Potter, M. C., Wyble, B., Hagmann, C. E., McCourt, E. S. (2014). Detecting meaning in RSVP at 13 ms per picture. Attention, Perception, & Psychophysics, 76(2), 270–279. doi:10.3758/s13414-013-0605-z
- Clark, J. M., Paivio, A. (1991). Dual coding theory and education. Educational Psychology Review, 3(3), 149–210. doi:10.1007/BF01320076
- Medina, J. (2008). Brain Rules. Pear Press.
- Jachymek, A. (2026). Sketchnoting. Rewolucja w notowaniu. Kraków.
