Przejdź do treści
Strona główna » Singiel z wyboru. Życie bez partnera nie musi być poczekalnią na związek

Singiel z wyboru. Życie bez partnera nie musi być poczekalnią na związek

    Opis przypadku jest kompozycją kilku historii z gabinetu. Imię i szczegóły zostały zmienione.

    W polskim badaniu Katarzyny Adamczyk (2017) 151 młodych dorosłych bez partnera podzielono na tych, którzy są singlami z wyboru, i tych, którzy są nimi z powodu okoliczności. Obie grupy miały podobny dobrostan psychiczny. Różniły się jednym: single z wyboru rzadziej czuli samotność w sferze romantycznej.

    Ewa ma 41 lat, dobrą pracę, dwie bliskie przyjaciółki i mieszkanie, które urządziła po swojemu. Na pierwszą sesję przyszła z pytaniem, którego nie potrafiła zadać nikomu innemu.

    – Nie chcę związku. Byłam w dwóch długich i za każdym razem, kiedy się kończyły, czułam przede wszystkim ulgę. Ale wszyscy mi mówią, że to rana, że się boję. Może mają rację? Może coś jest ze mną nie tak?

    To pytanie słyszę coraz częściej. Odpowiedź nie brzmi ani „wszystko jest w porządku”, ani „to na pewno lęk”. Brzmi: to zależy od kierunku. Ten tekst jest o tym, jak go rozpoznać.

    Kim jest singiel z wyboru

    Singiel z wyboru to osoba, która żyje bez partnera, bo taki układ życia jej odpowiada, a nie dlatego, że czeka na kogoś lepszego. Badaczka Bella DePaulo nazywa takich ludzi single at heart, czyli „singlami z serca”.

    W książce „Single at Heart” (2023) DePaulo opisuje ich przez to, co ich przyciąga, a nie przez to, czego im brakuje: swobodę decydowania o własnym czasie, samotność odczuwaną jako przyjemną, sieć przyjaźni zamiast jednej osoby, która ma zaspokajać wszystkie potrzeby. Najlepiej opisuje ich jedno pytanie: kiedy myślisz o życiu w pojedynkę, widzisz w nim przede wszystkim szanse czy przede wszystkim braki?

    Warto rozdzielić dwie rzeczy, które w rozmowach często się mieszają. Singiel z wyboru to nie to samo co osoba, która chwilowo nikogo nie ma i chętnie by kogoś miała. Badacze nazywają to odpowiednio samotnością dobrowolną i niedobrowolną. Z zewnątrz obie sytuacje wyglądają identycznie. Od środka są zupełnie inne.

    Czy single z wyboru są mniej szczęśliwi niż ludzie w związkach?

    Na ogół nie, a różnice między singlami i osobami w związkach są mniejsze, niż sugerują rodzinne rozmowy. Duże znaczenie ma to, czego dana osoba oczekuje od relacji.

    Yuthika Girme i współpracownicy (2016) sprawdzili to na reprezentatywnej próbie 4024 mieszkańców Nowej Zelandii. Ogólnie osoby w związkach były nieco bardziej zadowolone z życia. Ale ta przewaga znikała u ludzi, którym w relacjach szczególnie zależy na unikaniu konfliktów i napięć. Single z tej grupy byli tak samo zadowoleni jak ich rówieśnicy w związkach. Najbardziej cierpiały natomiast osoby, które mocno szukają bliskości, a były same.

    Polskie badanie Adamczyk (2017) dodaje drugą warstwę. Single z wyboru i single z konieczności nie różnili się ani dobrostanem emocjonalnym, psychologicznym czy społecznym, ani poziomem objawów, takich jak lęk czy obniżony nastrój. Różniła ich samotność w sferze romantycznej, wyraźnie niższa u tych, którzy wybrali życie bez partnera.

    Ciekawy kontekst daje też badanie Richarda Lucasa i współpracowników (2003) na ponad 24 tysiącach Niemców obserwowanych przez 15 lat. Zadowolenie z życia rosło średnio w okolicach ślubu, a potem wracało do poziomu sprzed niego. Związek nie jest więc trwałym „podniesieniem poziomu szczęścia”, na jakie czeka się w kolejce.

    Notatka wizualna: Singiel z wyboru? Dwie drogi wyglądające z zewnątrz tak samo. Wybór: coś mnie przyciąga, na przykład wolność, czas, ludzie. Ucieczka: coś mnie odpycha, czyli lęk przed bliskością. Trzy pytania pomocnicze: Za czym idę, a nie przed czym uciekam? Czy po końcu związku czułem ulgę czy ból? Kto jest blisko: przyjaciele, rodzina?
    Wybór i ucieczka wyglądają z zewnątrz tak samo. Różni je kierunek. Na podstawie: Adamczyk 2017, Girme i wsp. 2016, DePaulo 2023.

    Jak odróżnić wybór od unikania bliskości?

    Wybór idzie w stronę czegoś, unikanie ucieka od czegoś. Najprościej sprawdzić to po tym, co dzieje się w tobie, gdy bliskość się pojawia.

    Osoba o unikającym stylu przywiązania często też mówi „dobrze mi samemu”. Różnica polega na tym, że bliskość wywołuje u niej napięcie, potrzebę wycofania się, poczucie osaczenia, czasem nawet w przyjaźni. Singiel z wyboru zwykle ma bliskie relacje, tylko nie romantyczne, i nie czuje się w nich zagrożony. Więcej o tym, jak lęk i unikanie zmieniają się w czasie, piszę w tekście o tym, że styl przywiązania nie jest wyrokiem.

    Pomagają trzy pytania:

    • Za czym idę? Jeśli potrafisz nazwać, co daje ci życie w pojedynkę (czas, spokój, przyjaźnie, pracę, która cię pochłania), to raczej wybór. Jeśli potrafisz nazwać tylko to, czego unikasz, warto się temu przyjrzeć.
    • Co czułeś lub czułaś, gdy kończył się związek? Ulga sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Ale ulga połączona z poczuciem, że wreszcie możesz oddychać, mówi coś innego niż ulga, że nikt już nie zobaczy, jaki jesteś naprawdę.
    • Kto jest blisko? Singiel z wyboru zwykle ma kogoś, komu może zadzwonić o drugiej w nocy. Jeśli takiej osoby nie ma i nigdy nie było, problemem może być nie brak partnera, tylko trudność z bliskością w ogóle.

    Żadne z tych pytań nie jest testem diagnostycznym. To punkt wyjścia do uczciwej rozmowy z sobą.

    Czego z tych danych nie wolno wyciągać

    To nie są badania, które dowodzą, że życie bez partnera jest lepsze. Pokazują tylko, że dla części osób nie jest gorsze. Średnio osoby w związkach nadal wypadają nieco lepiej w wielu badaniach.

    Polska próba była mała i młoda. 151 osób w wieku 20–26 lat z jednego dużego miasta to za mało, żeby mówić o wszystkich Polakach. Nie wiemy, jak te zależności wyglądają u czterdziesto- czy sześćdziesięciolatków.

    Badania przekrojowe nie pokazują przyczyn. Możliwe, że ludzie zadowoleni z siebie łatwiej uznają swoją samotność za wybór, a nie odwrotnie.

    Dane DePaulo z jej kwestionariusza nie są reprezentatywne. Wypełniali go ludzie, którzy sami trafili na temat i się nim interesowali. Dobrze opisują, jak myślą single z serca, ale nie mówią, ilu ich jest w populacji.

    W badaniu Girme „unikanie” oznaczało unikanie konfliktów, nie bliskości. Osoby skupione na unikaniu napięć bywają w relacjach bardziej lękowe. Szczęście w pojedynkę nie zawsze znaczy, że wszystko gra.

    Kompas TSR: jak sprawdzić, czego chcesz

    W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach nie zaczynam od pytania, co poszło nie tak, że ktoś nie jest w związku. Zaczynam od tego, jak wygląda życie, które ta osoba chce prowadzić.

    1. Opisz dobry zwykły dzień. Wyobraź sobie, że za rok budzisz się w życiu, które ci odpowiada. Co robisz rano, z kim się spotykasz, jak spędzasz wieczór? Czy w tym obrazie jest partner? Ewa opisała dzień bez partnera, ale z przyjaciółką na kolacji i z siostrzeńcem w weekend. To dało jej odpowiedź szybciej niż rozmowy o lęku.

    2. Oceń na skali. Od 0 do 10: na ile życie bez partnera jest dziś twoim wyborem, a nie czymś, co ci się przydarzyło? Ewa odpowiedziała 8. Zapytałem, co sprawia, że to 8, a nie 4.

    3. Poszukaj wyjątków. Kiedy ostatnio pomyślałeś lub pomyślałaś, że jednak chciałbyś kogoś mieć? Co się wtedy działo? Często okazuje się, że tęsknota dotyczy czegoś konkretnego, na przykład wspólnego wyjazdu albo kogoś, kto zrobi zakupy w chorobie, i da się ją zaspokoić inaczej niż związkiem.

    4. Zadbaj o sieć. Życie w pojedynkę dobrze działa wtedy, gdy obok są ludzie. Kto należy do twojego kręgu i z kim kontakt warto wzmocnić? O tym, jak czas w pojedynkę regeneruje pod warunkiem, że jest wybrany, piszę w tekście o potrzebie samotności.

    5. Sprawdź źródło wątpliwości. Czy pytanie „może coś jest ze mną nie tak” pojawia się, gdy jesteś sam lub sama, czy dopiero po rozmowie z kimś? Jeśli głównie po rozmowach, problemem może być presja, a nie twój wybór.

    Jeden mały krok

    Napisz na kartce dwie listy: „co daje mi życie bez partnera” i „czego mi w nim brakuje”. Przy każdej pozycji z drugiej listy dopisz, czy brakuje ci partnera, czy po prostu ludzi, czasu albo pomocy. Jedną rzecz z drugiej listy, która nie wymaga partnera, zaplanuj na ten tydzień.

    Ewa po miesiącu nie zmieniła decyzji. Zmieniła to, jak o niej mówi. – Przestałam się tłumaczyć – powiedziała. – Mówię, że tak mi dobrze, i zmieniam temat.

    Gdy nie wiesz, czy to wybór

    Jeśli nie masz pewności, czy życie w pojedynkę to twój wybór, czy sposób na unikanie bliskości, albo jeśli po prostu męczy cię ciągłe tłumaczenie się z tego, jak żyjesz, warto o tym porozmawiać. Na sesjach online pracuję w podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach: nie szukamy, co jest z tobą nie tak, tylko sprawdzamy, jakiego życia chcesz i co już do niego prowadzi.

    Umów konsultację online. Pierwsza rozmowa pomoże ustalić, czego potrzebujesz najbardziej.

    Najczęstsze pytania

    Czy bycie singlem z wyboru to zaburzenie?
    Nie. Brak potrzeby związku romantycznego nie jest ani zaburzeniem, ani objawem. Warto przyjrzeć się sytuacji dopiero wtedy, gdy towarzyszy jej cierpienie, lęk przed każdą bliskością albo izolacja od wszystkich ludzi.

    Czy single z wyboru są samotni?
    Nie częściej, niż wynikałoby z ich sieci kontaktów. W polskim badaniu single z wyboru czuli mniej samotności romantycznej niż single z konieczności. Samotność zależy bardziej od jakości relacji niż od tego, czy ktoś ma partnera.

    Czy można być singlem z wyboru po bolesnym rozstaniu?
    Można, ale tuż po rozstaniu trudno odróżnić wybór od potrzeby ochrony przed kolejnym zranieniem. Dobrze dać sobie czas i wrócić do tego pytania, gdy największy ból minie.

    Czy terapia ma mnie przekonać do związku?
    Nie. Dobra terapia nie zakłada z góry, jak masz żyć. Pomaga ci sprawdzić, czego chcesz, i usunąć to, co przeszkadza ci tak żyć.

    Powiązane teksty: pytania o bycie singlem i mieszkanie w pojedynkę.

    Źródła

    • Adamczyk, K. (2017). Voluntary and involuntary singlehood and young adults’ mental health: An investigation of mediating role of romantic loneliness. Current Psychology, 36(4), 888–904. doi:10.1007/s12144-016-9478-3
    • DePaulo, B. (2023). Single at Heart: The Power, Freedom, and Heart-Filling Joy of Single Life. Apollo Publishers.
    • Girme, Y. U., Overall, N. C., Faingataa, S., Sibley, C. G. (2016). Happily single: The link between relationship status and well-being depends on avoidance and approach social goals. Social Psychological and Personality Science, 7(2), 122–130. doi:10.1177/1948550615599828
    • Lucas, R. E., Clark, A. E., Georgellis, Y., Diener, E. (2003). Reexamining adaptation and the set point model of happiness: Reactions to changes in marital status. Journal of Personality and Social Psychology, 84(3), 527–539. doi:10.1037/0022-3514.84.3.527

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku