Przejdź do treści
Strona główna » „Nic nie czuję”. Cztery różne powody odrętwienia i jak je odróżnić

„Nic nie czuję”. Cztery różne powody odrętwienia i jak je odróżnić

    Kinga (postać złożona, zmieniona tak, by nikt nie był rozpoznawalny) mówi na pierwszej sesji: „Od kilku miesięcy nic nie czuję. Jakbym oglądała swoje życie przez szybę”. Od znajomych słyszała, że to depresja, od siebie, że jest zimną osobą, a w internecie, że to trauma. Każda z tych odpowiedzi może być trafna albo nie, bo samo zdanie „nic nie czuję” opisuje kilka różnych stanów. Jeden z nich dotyczy prawie połowy osób leczonych lekami przeciwdepresyjnymi: w ankiecie Goodwina i współpracowników (Journal of Affective Disorders, 2017) spłaszczenie emocji zgłosiło 46% z 669 badanych.

    Co oznacza „nic nie czuję”?

    „Nic nie czuję” to opis doświadczenia, a nie rozpoznanie: za tym samym zdaniem mogą stać zupełnie różne mechanizmy. W praktyce najczęściej spotykam cztery:

    1. brak słów na uczucia, czyli trudność w ich rozpoznawaniu i nazywaniu;
    2. odcinanie się od uczuć, gdy tylko zaczynają się pojawiać;
    3. odrętwienie jako reakcję na stratę albo przeciążenie;
    4. spłaszczenie emocji w depresji albo podczas leczenia lekami.

    Rozróżnienie ma znaczenie, bo każdemu z nich pomaga coś innego. To, co wspiera jedną osobę, u innej może nic nie zmienić albo nawet pogłębić odcięcie. Często te mechanizmy występują też razem.

    Czy „nic nie czuję” może oznaczać brak słów na uczucia?

    Tak, u części osób uczucia są obecne, ale trudno je rozpoznać i nazwać. W psychologii nazywa się to aleksytymią. To nie choroba, tylko cecha, która w różnym nasileniu występuje u wszystkich. W reprezentatywnym badaniu 1285 dorosłych Finów (Salminen i wsp., 1999) wysokie nasilenie aleksytymii miało 13% osób: 17% mężczyzn i 10% kobiet.

    Osoba z takim profilem częściej zauważa skutki emocji w ciele, czyli ból brzucha, napięcie albo zmęczenie, i nie łączy ich z tym, co się wydarzyło. Bywa też, że uczucie dochodzi do głosu nagle i gwałtownie. O tym mechanizmie piszę w tekście o związku aleksytymii z impulsywnością, a o tym, jak odczytujemy sygnały z wnętrza ciała, w tekście o interocepcji.

    Tu pomaga przede wszystkim nauka: stopniowe poszerzanie słownika i ćwiczenie zauważania doznań.

    Czy „nic nie czuję” może być odcinaniem się od uczuć?

    Tak, czasem uczucia się pojawiają, ale ktoś natychmiast od nich ucieka, zwykle bez świadomej decyzji. Wygląda to tak: w połowie zdania o czymś bolesnym pojawia się żart, zmiana tematu, analiza albo nagła potrzeba zrobienia czegoś. Na pytanie o uczucia pada odpowiedź „nic”, bo zanim uczucie zdążyło urosnąć, uwaga była już gdzie indziej.

    Z zewnątrz brak słów i odcinanie się wyglądają podobnie. Różni je funkcja. W pierwszym przypadku brakuje umiejętności. W drugim „nic nie czuję” spełnia jakieś zadanie: chroni przed bólem, wstydem albo utratą kontroli. Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi „co jest ze mną nie tak?”, tylko „czemu to służy?”. Przy odcinaniu się sam trening nazywania uczuć nie wystarczy. Potrzebna jest praca z tym, przed czym ta ucieczka chroni, i stopniowe sprawdzanie, że da się to wytrzymać.

    Czy odrętwienie po stracie albo w przeciążeniu jest normalne?

    Tak, krótkotrwałe odrętwienie po stracie lub w silnym przeciążeniu jest częstą i zrozumiałą reakcją, a nie dowodem obojętności. W badaniu 233 osób po śmierci bliskiej osoby (Maciejewski i wsp., JAMA, 2007) niedowierzanie było najsilniejsze w pierwszym miesiącu po stracie i potem stopniowo słabło.

    Gdy obciążenie przekracza możliwości organizmu, układ nerwowy potrafi przejść w stan obniżonego pobudzenia: spowolnienia, ciężkości, mgły. Kozlowska i współpracownicy (2015) opisują to jako jedną z reakcji obronnych, uruchamianą wtedy, gdy aktywne poradzenie sobie z sytuacją wydaje się niemożliwe. Ten stan dobrze opisuje pojęcie okna tolerancji: odrętwienie to sytuacja, w której jesteśmy pod jego dolną krawędzią.

    Odrętwienie po stracie zwykle stopniowo ustępuje, a w jego miejsce przychodzą trudniejsze, ale żywe uczucia: tęsknota, złość, smutek. Niepokojące jest wtedy, gdy trwa wiele miesięcy bez zmian albo gdy pojawia się poczucie nierealności siebie lub świata.

    Czy „nic nie czuję” mogą powodować leki albo depresja?

    Tak, spłaszczenie emocji bywa zarówno objawem depresji, jak i działaniem niepożądanym leków przeciwdepresyjnych, a w praktyce trudno te dwa źródła rozdzielić. W cytowanej ankiecie częstość spłaszczenia była podobna dla różnych leków, a jego nasilenie wyraźnie wiązało się z nasileniem objawów depresji (r = 0,52). Autorzy wnioskują, że spłaszczenie nie jest wyłącznie skutkiem ubocznym leku, ale również częścią samej depresji.

    Nie wszyscy odbierali je negatywnie: wśród osób ze spłaszczeniem 37% oceniało je źle, a 38% dobrze. Dla części ludzi przytłumienie bywa ulgą po okresie bardzo intensywnego cierpienia.

    Jeśli zauważasz spłaszczenie emocji podczas leczenia, nie odstawiaj leku na własną rękę. Powiedz o tym lekarzowi: czasem pomaga zmiana dawki albo preparatu, a czasem okazuje się, że to nie lek, tylko niedoleczona depresja. Więcej o działaniu tych leków przeczytasz w tekście o lekach SSRI i SNRI.

    Cztery mechanizmy stojące za zdaniem nic nie czuję. Brak słów: uczucie jest, ale trudno je nazwać; pomaga poszerzanie słownika doznań. Odcinanie: żart, zmiana tematu, analiza; warto zapytać, czemu to służy. Odrętwienie po stracie albo przeciążeniu; pomaga czas, ruch i ludzie obok. Spłaszczenie w depresji albo przez leki; warto porozmawiać z lekarzem. Zasada: zacznij od zewnątrz, potem ciało, dopiero potem słowa.
    Cztery mechanizmy stojące za zdaniem „nic nie czuję” i to, co w każdym z nich zwykle pomaga. Opracowanie własne.

    Jak odróżnić, które „nic nie czuję” cię dotyczy?

    Najwięcej mówi to, kiedy odrętwienie się zaczęło i co dzieje się tuż przed tym, jak „znika” uczucie. Poniższa tabela nie jest testem, tylko punktem wyjścia do obserwacji:

    Co zauważasz Co to może być Co zwykle pomaga
    Uczucia chyba są, ale nie umiesz ich nazwać; częściej zauważasz ból brzucha albo napięcie brak słów na uczucia słownik doznań i uczuć, krótkie ćwiczenia uważności
    Czujesz coś przez chwilę i od razu zmieniasz temat, żartujesz albo analizujesz odcinanie się pytanie „czemu to służy?”, stopniowe zostawanie z uczuciem
    Odrętwienie przyszło po stracie albo w okresie przeciążenia stan obronny, obniżone pobudzenie czas, ruch, kontakt z ludźmi, powolny powrót do zwykłego rytmu
    Spadła też energia, zainteresowanie i jakość snu albo odrętwienie zaczęło się po rozpoczęciu leczenia depresja lub działanie leku konsultacja z lekarzem i terapia

    Co pomaga odzyskać kontakt z uczuciami?

    Najczęściej pomaga zaczynanie od świata zewnętrznego i od ciała, a nie od pytania „co czujesz?”, na które odpowiedź brzmi „nic”. Kilka zasad, które sprawdzają się w pracy z klientami:

    • Zacznij od zewnątrz. Na czym siedzisz, jaka jest temperatura, co słychać. To łatwiejsze niż zaglądanie do środka i nie wywołuje presji.
    • Potem ciało, nie emocje. Zamiast „co czujesz?” zapytaj: „gdzie w ciele coś się dzieje?”. Ucisk, ciężar, mrowienie czy ciepło to też informacje.
    • Poszerzaj słownik. Doznania można opisywać słowami takimi jak napięcie, rozluźnienie, ciężar, lekkość, pulsowanie, drżenie, chłód, ciepło, pustka czy pełność. Im więcej słów, tym łatwiej zauważyć różnice.
    • Nazywaj, nawet niedoskonale. W badaniu Kircanski, Liebermana i Craske (Psychological Science, 2012) osoby bojące się pająków, które podczas ekspozycji nazywały swoje odczucia, tydzień później reagowały słabszym pobudzeniem skóry niż osoby z innych grup. Deklarowany strach się przy tym nie różnił. Nazwanie pomaga ciału, nawet gdy w głowie jeszcze tego nie widać.
    • Krótko i z wyjściem. Kilka sekund zauważania wystarczy. Jeśli zrobi się za dużo, wracasz uwagą na zewnątrz.

    Uwaga dla osób po trudnych doświadczeniach: długie skupianie się na ciele potrafi nasilić niepokój albo odcięcie. Jeśli medytacja lub ćwiczenia z ciałem kończą się u ciebie gorszym samopoczuciem, przeczytaj tekst o trudnościach w praktyce uważności.

    Czego z tych danych nie wolno wyciągać

    • Ankieta Goodwina była internetowa i opierała się na samoopisie. Nie mówi, ile spłaszczenia wynika z leku, a ile z samej depresji.
    • 13% aleksytymii dotyczy Finlandii i jednego kwestionariusza. W innych krajach i przy innych narzędziach wyniki mogą być inne.
    • Badanie żałoby objęło głównie śmierć z przyczyn naturalnych. Po nagłej, tragicznej stracie przebieg może wyglądać inaczej.
    • Badanie z nazywaniem dotyczyło jednej fobii i krótkiej obserwacji. Nie dowodzi, że nazywanie uczuć zastąpi leczenie.
    • Podział na cztery mechanizmy to mapa do rozmowy, nie test diagnostyczny. W życiu często się one mieszają.

    Kompas TSR: pytania, które możesz sobie zadać

    1. Kiedy ostatnio pojawiło się w tobie cokolwiek, choćby na chwilę: irytacja, ciepło, ciekawość?
    2. Co wtedy było inaczej: miejsce, ludzie, pora dnia, zmęczenie?
    3. Na skali od 0 do 10, gdzie 0 to „zupełnie nic”, a 10 to „czuję tyle, ile chcę”, gdzie jesteś dziś? Co sprawia, że to nie jest 0?
    4. Gdyby odrętwienie zmniejszyło się o jeden punkt, po czym poznasz to rano, jeszcze przed wyjściem z domu?
    5. Przed czym „nic nie czuję” może cię dziś chronić? Czego by trzeba, żeby ta ochrona była mniej potrzebna?

    Jeden mały krok

    Trzy razy dziś zatrzymaj się na dziesięć sekund i dokończ zdanie: „W ciele zauważam…”. Wystarczy jedno słowo, nawet „nic szczególnego”. Chodzi o to, żeby dać uczuciom regularne okazje, a nie o to, żeby od razu coś znaleźć.

    Kiedy warto poszukać pomocy?

    Warto poszukać pomocy, gdy odrętwienie trwa dłużej niż kilka tygodni, utrudnia pracę albo relacje, pojawia się poczucie nierealności siebie lub świata albo spada też energia, sen i apetyt. Jeśli zauważasz spłaszczenie emocji w trakcie leczenia, porozmawiaj z lekarzem prowadzącym. Przy nagłym spowolnieniu, kłopotach z pamięcią lub koncentracją warto też wykluczyć przyczyny somatyczne, na przykład zaburzenia tarczycy.

    W terapii pomagam rozpoznać, które „nic nie czuję” dotyczy właśnie ciebie, i odbudowywać kontakt z uczuciami w tempie, które jest bezpieczne. Pracuję online. Umów się na pierwszą konsultację.

    Jeśli odrętwieniu towarzyszą myśli, że nie chcesz żyć, nie zostawaj z tym sam lub sama. Zadzwoń pod numer 116 123 (dla dorosłych), 116 111 (dla dzieci i młodzieży) lub 800 70 2222 (Centrum Wsparcia). W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod 112.

    Najczęstsze pytania

    Czy odrętwienie emocjonalne to objaw depresji?
    Może być, ale nie musi. Bywa też reakcją na stratę, przeciążenie, sposobem odcinania się od bólu albo efektem leków. O depresji mówi bardziej to, czy razem z odrętwieniem spadła energia, zainteresowanie i jakość snu.

    Czy można nauczyć się czuć?
    Można nauczyć się zauważać i nazywać to, co już jest. Przy braku słów pomaga ćwiczenie i słownik doznań, a przy odcinaniu się praca z tym, przed czym to odcięcie chroni.

    Czy leki przeciwdepresyjne zawsze spłaszczają emocje?
    Nie. W ankiecie Goodwina zgłaszała to prawie połowa osób, a część z nich oceniła to pozytywnie. Jeśli ci to przeszkadza, powiedz lekarzowi zamiast samodzielnie odstawiać lek.

    Czy odrętwienie po śmierci bliskiej osoby znaczy, że jej nie kochałam lub nie kochałem?
    Nie. Niedowierzanie i odrętwienie są typowe zwłaszcza w pierwszych tygodniach po stracie. To sposób, w jaki organizm daje sobie czas na przyjęcie czegoś, czego nie da się przyjąć od razu.

    Źródła

    • Goodwin, G. M., Price, J., De Bodinat, C., Laredo, J. (2017). Emotional blunting with antidepressant treatments: A survey among depressed patients. Journal of Affective Disorders, 221, 31–35. doi:10.1016/j.jad.2017.05.048
    • Kircanski, K., Lieberman, M. D., Craske, M. G. (2012). Feelings into words: Contributions of language to exposure therapy. Psychological Science, 23(10), 1086–1091. doi:10.1177/0956797612443830
    • Kozlowska, K., Walker, P., McLean, L., Carrive, P. (2015). Fear and the defense cascade: Clinical implications and management. Harvard Review of Psychiatry, 23(4), 263–287. doi:10.1097/HRP.0000000000000065
    • Maciejewski, P. K., Zhang, B., Block, S. D., Prigerson, H. G. (2007). An empirical examination of the stage theory of grief. JAMA, 297(7), 716–723. doi:10.1001/jama.297.7.716
    • Salminen, J. K., Saarijärvi, S., Aärelä, E., Toikka, T., Kauhanen, J. (1999). Prevalence of alexithymia and its association with sociodemographic variables in the general population of Finland. Journal of Psychosomatic Research, 46(1), 75–82. doi:10.1016/S0022-3999(98)00053-1

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku