W badaniu PISA, które objęło ponad milion piętnastolatków z 37 krajów, poczucie samotności w szkole wzrosło między 2012 a 2018 rokiem w 36 z nich, a odsetek młodych z wysokim jego poziomem prawie się podwoił (Twenge i wsp., 2021, „Journal of Adolescence”). Te liczby łatwo przyłożyć do własnego dziecka, które od miesięcy siedzi w pokoju. Tyle że to, że nastolatek nie ma przyjaciół, jeszcze nic nie przesądza. Liczy się co innego.
Matka piętnastolatka mówi na konsultacji: „Kiedyś ciągle ktoś u nas był. Teraz wraca ze szkoły, zamyka drzwi i tyle. Pytam, czy się z kimś umówi, a on, że nie ma z kim”. Po chwili dodaje: „Nie wiem, czy mam się martwić, czy dać mu spokój”. Ta postać jest złożona z kilku rozmów i zmieniona tak, żeby nikogo nie dało się rozpoznać.
To pytanie, martwić się czy dać spokój, jest dokładnie tym, od czego warto zacząć. Bo obie odpowiedzi bywają trafne.
Czy to problem, że nastolatek ma mało znajomych?
Sama liczba znajomych nie jest problemem, problemem jest cierpienie z jej powodu i to, jak długo trwa.
Część nastolatków ma jedną, dwie bliskie osoby i duże grupy ich męczą. To temperament, a nie zaburzenie. W metaanalizie 37 badań i 27 713 osób samotność wybrana i lubiana, czyli taka, w której człowiek odpoczywa, czyta, tworzy, nie wiązała się ani z lękiem, ani z depresją. Wiązały się z nimi za to samotność odczuwana jako brak, unikanie ludzi ze strachu i niechęć do kontaktów (Liu i wsp., 2026).
Jest jeszcze jeden niuans. W badaniu 1160 uczniów koszt bycia „mniej towarzyskim” był wyraźnie większy w klasach, w których towarzyskość była silną normą (Hu i wsp., 2023). Introwertyk nie jest więc bezpieczny z definicji. Jeśli otoczenie karze go za to, jaki jest, też może zacząć cierpieć.
Kiedy samotność nastolatka staje się zagrożeniem dla zdrowia psychicznego?
Gdy trwa długo i boli, bo w badaniach to czas trwania samotności mocniej niż jej nasilenie wiązał się z późniejszymi objawami.
Przegląd 63 badań z udziałem 51 576 dzieci i nastolatków pokazał, że samotność i izolacja zwiększały ryzyko depresji, a prawdopodobnie także lęku, i to nawet od kilku miesięcy do dziewięciu lat później (Loades i wsp., 2020). Najciekawsza była obserwacja dodatkowa: z objawami silniej wiązało się to, jak długo młody człowiek czuł się samotny, niż to, jak bardzo. Dla rodzica to praktyczna wskazówka. Jeden trudny miesiąc po zmianie szkoły to co innego niż rok, w którym nic się nie zmienia.
Jakie trzy pytania zadać sobie, zanim zapytasz dziecko?
Najpierw o cierpienie, potem o próby kontaktu, na końcu o moment zmiany, bo każda odpowiedź prowadzi do innej przyczyny izolacji.
Ten porządek zaproponowała psycholożka i terapeutka dzieci i młodzieży Anna Gryczewska-Jowsa w rozmowie dla „Wysokich Obcasów”. Pytania zadajesz sobie, obserwując dziecko, a nie odczytujesz mu ich z kartki:
- Czy cierpi z powodu samotności? Czy ma gorszy nastrój, jest bardziej drażliwe, mniej rzeczy go cieszy? Jeśli nie, najbardziej prawdopodobny jest temperament.
- Czy próbuje nawiązać relacje, ale się wycofuje? Chce iść na urodziny, a w ostatniej chwili rezygnuje, pisze zamiast dzwonić, długo analizuje każde spotkanie. To kierunek lęku społecznego.
- Czy był moment, w którym wiele się zmieniło? Wcześniej miał znajomych, wychodził, a potem nagle przestał. Wtedy trzeba sprawdzić, czy nie doszło do przemocy rówieśniczej albo poważnego konfliktu.

Dorzuciłbym do tego jedną uwagę z gabinetu. Te trzy ścieżki nie wykluczają się. Dziecko, które po wyśmianiu w klasie zaczęło unikać ludzi, może mieć dziś objawy lęku społecznego, a samotność może być też jednym z objawów depresji albo wiązać się ze spektrum autyzmu. Dlatego pytania porządkują obserwację, ale nie zastępują konsultacji.
Co powiedzieć nastolatkowi, który nie chce rozmawiać o samotności?
Lepiej powiedzieć, co widzisz i że jesteś dostępny, niż pytać, dlaczego nie ma znajomych.
Pytanie „dlaczego nie masz kolegów?” brzmi dla nastolatka jak zarzut, a „musisz coś z tym zrobić” jak dowód, że rodzic chce go naprawić. W badaniach nad tym, skąd rodzice wiedzą o życiu nastolatków, najwięcej daje to, co dziecko samo opowiada, a nie wypytywanie. Szerzej piszę o tym w tekście o tym, dlaczego rozmowa z nastolatkiem nie zaczyna się od pytań.
Zamiast przesłuchania możesz powiedzieć coś w tym rodzaju: „Widzę, że ostatnio więcej czasu spędzasz sam. Nie będę cię codziennie o to męczyć. Ale jeśli kiedyś zechcesz pogadać albo wolałbyś porozmawiać z kimś spoza domu, załatwię to”. Jedno takie zdanie, powiedziane spokojnie i bez czekania na odpowiedź, otwiera więcej niż dziesięć pytań przy kolacji.
Czy rodzic może zorganizować nastolatkowi towarzystwo?
Bezpośrednio raczej nie, ale może usuwać przeszkody, które stoją między dzieckiem a rówieśnikami.
Rodzic piętnastolatka nie zadzwoni do kolegi syna z zaproszeniem na zabawę. Może natomiast zadbać o rzeczy, na które nastolatek sam nie ma wpływu: dowieźć na zajęcia, które dziecko wybrało, zgodzić się, żeby znajomi przyszli do domu, nie wymagać rezygnacji z jedynej grupy, w której czuje się dobrze. Dla rodzin mieszkających poza miastem logistyka bywa realną barierą, a nie wymówką. O tym, co w zajęciach dodatkowych naprawdę pomaga, a co tylko wypełnia kalendarz, pisałem przy okazji tekstu o tym, że wypisanie z pasji „dla nauki” rzadko rozwiązuje problem.
Czego z tych danych nie wolno wyciągać
- Że smartfony wywołały samotność nastolatków. W danych PISA samotność była wyższa tam, gdzie młodzi częściej mieli smartfony i internet, ale autorzy sami piszą, że przyczynowości nie da się z tego wykazać.
- Że introwertyk na pewno jest bezpieczny. Brak związku z objawami dotyczył samotności wybranej i lubianej. Gdy otoczenie wyśmiewa odmienność, ten sam temperament może zacząć kosztować.
- Że samotność „powoduje” depresję. Badania z przeglądu były w większości obserwacyjne i obciążone ryzykiem błędu. Samotność i depresja mogą się wzajemnie napędzać, a część przyczyn leży gdzie indziej.
- Że trzy pytania stawiają diagnozę. To narzędzie do uporządkowania obserwacji, a nie test. Nie wykluczają depresji, zaburzeń neurorozwojowych ani tego, że kilka przyczyn działa naraz.
Kompas TSR: pytania, które możesz zadać sobie, zanim cokolwiek zrobisz
- Skala. Na skali od 0 do 10, gdzie 10 oznacza, że dziecko jest zadowolone ze swojego życia towarzyskiego, gdzie jest dziś? A gdzie, twoim zdaniem, postawiłoby się samo?
- Wyjątki. Kiedy w ostatnich tygodniach było choć trochę lepiej? Z kim, przy jakiej okazji, w jakim miejscu dziecko się rozluźniało, choćby w grze online czy na treningu?
- Preferowana przyszłość. Po czym poznałbyś, że jest o jeden punkt lepiej? Nie „ma paczkę przyjaciół”, tylko coś małego i widocznego, na przykład że raz w tygodniu sam z siebie z kimś pisze.
- Zasoby. Co już działa w waszej relacji? Kiedy dziecko najchętniej coś ci opowiada: w samochodzie, przy jedzeniu, późnym wieczorem?
Jeden mały krok
Przez najbliższy tydzień nie pytaj o znajomych. Zapisuj tylko, w jakich momentach dziecko było w lepszym nastroju i co się wtedy działo. Po tygodniu będziesz miał odpowiedź na pierwsze z trzech pytań, opartą na obserwacji, a nie na lęku.
Jeśli po takiej obserwacji nadal nie wiesz, czy to temperament, lęk, czy coś, co wydarzyło się w szkole, warto zacząć od jednej konsultacji. Nie od razu od terapii dziecka, tylko od rozmowy z rodzicem, w której poukładamy to, co widzisz. Prowadzę takie konsultacje online, możesz się umówić przez stronę kontakt.
Najczęstsze pytania
Czy to normalne, że nastolatek woli siedzieć w pokoju niż z rodzicami?
Tak. Oddzielanie się od rodziców jest częścią dorastania. Niepokojące jest dopiero to, gdy dziecko odcina się także od rówieśników i widać, że z tego powodu cierpi.
Ilu przyjaciół powinien mieć nastolatek?
Nie ma takiej liczby. Dla wielu młodych jedna lub dwie bliskie osoby w podobnym wieku w zupełności wystarczają. Ważniejsze od liczby jest to, czy dziecko czuje, że ma do kogo się odezwać.
Po jakim czasie samotności warto szukać pomocy?
Gdy dziecko cierpi z powodu izolacji od kilku tygodni i nic się nie zmienia, a zwłaszcza gdy dochodzą obniżony nastrój, drażliwość, problemy ze snem albo rezygnacja z rzeczy, które wcześniej lubiło. Wtedy dobrym pierwszym krokiem jest konsultacja u psychologa lub terapeuty.
Czy samotność nastolatka może być objawem depresji?
Może, ale nie musi. Wycofanie z kontaktów należy do typowych objawów depresji u młodzieży, dlatego przy trwałym spadku nastroju warto przeczytać, jak rozmawiać z nastolatkiem o depresji, i skonsultować się ze specjalistą.
Jeśli twoje dziecko mówi o tym, że nie chce żyć, albo podejrzewasz, że robi sobie krzywdę, nie czekaj. Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111. Dla dorosłych w kryzysie: 116 123. Centrum Wsparcia: 800 70 2222. W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod 112.
Źródła
- Twenge, J. M., Haidt, J., Blake, A. B. i wsp. (2021). Worldwide increases in adolescent loneliness. Journal of Adolescence, 93, 257–269. doi:10.1016/j.adolescence.2021.06.006
- Loades, M. E., Chatburn, E., Higson-Sweeney, N. i wsp. (2020). Rapid systematic review: The impact of social isolation and loneliness on the mental health of children and adolescents in the context of COVID-19. Journal of the American Academy of Child and Adolescent Psychiatry, 59(11), 1218–1239. doi:10.1016/j.jaac.2020.05.009
- Liu, T., Zhao, N., Yuan, Y. i wsp. (2026). Meta-analytic structural equation modeling with mediation role of problematic mobile phone use between solitude and anxiety and depression. BMC Psychology, 14. doi:10.1186/s40359-026-04234-w
- Hu, Y., Bullock, A., Zhou, Y., Liu, J. (2023). Moderating effect of classroom sociable norm on the relations between unsociability and internalizing problems in Chinese adolescents. Frontiers in Psychiatry, 14, 1168342. doi:10.3389/fpsyt.2023.1168342
- Pągowska, E. (2026). Samotny nastolatek. Brak przyjaciół może mieć różne przyczyny. Rozmowa z Anną Gryczewską-Jowsą. „Wysokie Obcasy”, 16.10.2026.
