Przejdź do treści
Strona główna » Mowa ciała. Kłamstwo widać w niej rzadziej, niż obiecują poradniki, napięcie częściej

Mowa ciała. Kłamstwo widać w niej rzadziej, niż obiecują poradniki, napięcie częściej

    Opisana niżej sytuacja jest złożona z kilku historii i zmieniona tak, żeby nie dało się rozpoznać żadnej osoby.

    Pani Ola od kilku tygodni obserwuje partnera. Kiedy pyta, gdzie był w czwartek wieczorem, on odwraca wzrok, drapie się po karku i krzyżuje ręce. Obejrzała kilka filmów o mowie ciała i mikroekspresjach. „Wszystko się zgadza, to są typowe sygnały kłamstwa” – mówi na sesji. Kiedy pytam, czy rozmawiali o tym wprost, odpowiada: „Po co? Przecież i tak by skłamał. Ja widzę, co jego ciało mówi”.

    Mowa ciała to jeden z najpopularniejszych tematów psychologii popularnej. Thomas Erikson w książce „Otoczeni przez idiotów” poświęca jej osobny rozdział i przypisuje każdemu z czterech „kolorów” inny styl gestów. Wspomina, że według niektórych naukowców ciało wysyła blisko 700 tysięcy sygnałów, ale sam dodaje, że można dyskutować, czy to prawda, i że w sprawie mikroekspresji naukowcy nie są zgodni. To uczciwe zastrzeżenia. Warto sprawdzić, co z tej dyskusji wynika.

    Skąd się wzięło „55% to mowa ciała”

    Najczęściej cytowana liczba o mowie ciała mówi, że słowa przekazują 7% komunikatu, ton głosu 38%, a ciało 55%. Pochodzi z dwóch niewielkich eksperymentów Alberta Mehrabiana z 1967 roku. W pierwszym badani słuchali pojedynczych słów, takich jak „kochanie” czy „okropne”, wypowiadanych ciepłym, neutralnym albo nieprzyjemnym tonem, i oceniali nastawienie mówiącego (Mehrabian i Wiener, 1967). W drugim dołożono zdjęcia twarzy (Mehrabian i Ferris, 1967).

    Proporcje wyliczono z połączenia tych dwóch badań i dotyczyły jednej, bardzo wąskiej sytuacji: oceny, czy ktoś nas lubi, gdy słowo mówi jedno, a ton i twarz co innego. Sam Mehrabian wielokrotnie podkreślał, że wzoru nie da się przenieść na zwykłą rozmowę. Gdyby to było możliwe, oglądając film w obcym języku, rozumielibyśmy ponad 90% treści.

    Czy po ciele poznasz kłamcę

    Charles Bond i Bella DePaulo zebrali wyniki z 206 prac, w których ponad 24 tysiące osób oceniało, czy ktoś mówi prawdę. Średnia trafność wyniosła 54%, czyli niewiele więcej niż rzut monetą (50%). Kłamstwa rozpoznawano poprawnie w 47% przypadków, prawdę w 61%, bo ludzie mają ogólną skłonność uznawać innych za szczerych. Co istotne dla tematu, trafniej oceniano wypowiedzi, które dało się usłyszeć, niż takie, które dało się tylko zobaczyć. Ocena oparta wyłącznie na obrazie wypadała słabiej (Bond i DePaulo, 2006).

    Dlaczego tak słabo? Bo sygnałów, które naprawdę odróżniają kłamstwo od prawdy, jest niewiele. W metaanalizie obejmującej 158 różnych zachowań okazało się, że osoby kłamiące mówią nieco mniej, są trochę bardziej spięte, a ich historie są mniej przekonujące i zawierają mniej zwyczajnych niedoskonałości. Bardzo wiele zachowań, które uchodzą za oznaki kłamstwa, nie miało jednak z nim żadnego albo prawie żadnego związku. Dotyczy to także unikania wzroku (DePaulo i wsp., 2003).

    A mikroekspresje? W eksperymencie z 90 osobami jedna grupa przeszła popularny trening rozpoznawania mikroekspresji, druga fałszywy trening, a trzecia żaden. Grupa po prawdziwym treningu nie wykrywała kłamstw lepiej od pozostałych. Ogólna trafność była nawet minimalnie poniżej poziomu przypadku (Jordan i wsp., 2019).

    Pani Ola miała więc w rękach narzędzie, które daje jej poczucie pewności, ale nie daje wiedzy. A partner, który odwraca wzrok, gdy słyszy pytanie zadane tonem przesłuchania, może być po prostu zawstydzony, zmęczony albo zły.

    Infografika: trzy mity o mowie ciała i dane. 55% komunikatu to ciało: dwa małe badania z 1967 roku nad pojedynczymi słowami. Odwrócony wzrok jako kłamstwo: trafność 54%, wzrok nie odróżnia kłamstwa. Mikroekspresje: trening nie poprawił wyników. Ciało dobrze pokazuje napięcie, ciepło i zaangażowanie, słabo konkretne kłamstwo. Zauważ, nazwij, zapytaj.
    Mity o mowie ciała i to, co pokazują badania. Na podstawie: Mehrabian 1967; Bond i DePaulo 2006; DePaulo i wsp. 2003; Jordan i wsp. 2019; Barrett i wsp. 2019.

    Co ciało jednak mówi

    Nie wynika z tego, że mowa ciała nic nie znaczy. Nalini Ambady i Robert Rosenthal pokazali w metaanalizie, że na podstawie krótkich, kilkuminutowych, a nawet krótszych niż pół minuty fragmentów zachowania ludzie zaskakująco trafnie przewidują różne obiektywne wyniki z obszaru psychologii społecznej i klinicznej. Przeciętna korelacja wyniosła 0,39, a dłuższa obserwacja nie poprawiała trafności (Ambady i Rosenthal, 1992).

    Ciało dobrze przekazuje ogólny ton: napięcie, zaangażowanie, ciepło, zniechęcenie. Słabo przekazuje konkretne treści, takie jak „kłamię w sprawie czwartku”. Nawet wyraz twarzy nie jest jednoznacznym odczytem emocji. Zespół Lisy Feldman Barrett po przeglądzie ogromnej liczby badań doszedł do wniosku, że ludzie wyrażają te same emocje bardzo różnymi ruchami twarzy, a ten sam ruch twarzy może oznaczać różne stany, zależnie od sytuacji i kultury (Barrett i wsp., 2019). Zmarszczone brwi mogą znaczyć złość, ale też skupienie, ból głowy albo ostre słońce.

    A „poza siły”?

    Popularna jest też odwrotna obietnica: zmień postawę ciała, a zmienisz to, co dzieje się w środku. Szeroko omawiane badanie z 2010 roku sugerowało, że dwie minuty w szerokiej, „władczej” pozycji podnoszą poziom testosteronu, obniżają kortyzol i zwiększają gotowość do ryzyka. W znacznie większej próbie efektów hormonalnych ani zmiany w podejmowaniu ryzyka nie potwierdzono. Badani deklarowali jedynie, że czują się trochę pewniej (Ranehill i wsp., 2015). Ciało może więc wpływać na samopoczucie, ale nie jest przyciskiem, który przestawia fizjologię.

    Czego z tych badań nie wolno wyczytać

    Po pierwsze, w większości eksperymentów stawka kłamstwa była niska: studenci kłamali o swoich poglądach albo o tym, co zobaczyli na filmie. W kłamstwach o wysokiej stawce sygnały mogą być nieco wyraźniejsze, ale nie ma dowodów, że stają się czytelne dla obserwatora.

    Po drugie, wiele badań dotyczy oceny obcych osób. U bliskich znamy ich zwykły sposób bycia i łatwiej zauważyć zmianę. Nie wiemy jednak, z czego ta zmiana wynika, i tu zaczyna się problem.

    Po trzecie, przypisywanie stylów gestów do „kolorów” osobowości nie ma oparcia w badaniach nad mową ciała. To raczej ilustracja niż ustalenie.

    Po czwarte, sceptycyzm wobec mowy ciała nie oznacza obojętności. Napięcie, które widzisz u drugiej osoby, jest realne. Nieznana pozostaje jego przyczyna.

    Granica: kiedy czytanie ciała staje się czuwaniem

    Są ludzie, którzy bez przerwy skanują twarze innych w poszukiwaniu złości, odrzucenia albo kłamstwa. W psychotraumatologii nazywamy to nadmierną czujnością. Często ma swoje źródło w doświadczeniach, w których wczesne wyłapanie zmiany nastroju dorosłego naprawdę chroniło przed krzywdą. Wtedy problemem nie jest brak wiedzy o mowie ciała, tylko układ nerwowy, który wciąż działa w trybie zagrożenia. Jeśli rozpoznajesz u siebie ten wzorzec, poradniki z „sygnałami kłamstwa” mogą go jeszcze wzmocnić.

    Kompas: co zrobić zamiast czytania sygnałów

    Zauważ, ale nie tłumacz. Zamiast „skrzyżował ręce, więc kłamie” powiedz sobie: „widzę, że jest spięty”. To obserwacja. Wszystko, co dalej, jest hipotezą.

    Zapytaj o to, co widzisz. „Wyglądasz na spiętego, kiedy o tym mówię. Co się dzieje?” Takie pytanie otwiera rozmowę, a oskarżenie ją zamyka. O tym, kiedy szczerość pomaga, a kiedy rani, piszę w tekście o białych kłamstwach.

    Wyjątki. Przypomnij sobie rozmowę z tą osobą, po której miałeś poczucie, że wiesz, co naprawdę myśli. Co wtedy pozwoliło ci to wiedzieć? Zwykle okazuje się, że były to słowa, nie gesty.

    Skala. Od 0 do 10: na ile ufasz tej osobie, gdy nie analizujesz jej zachowania? Jeśli liczba jest niska z powodu konkretnych zdarzeń, a nie gestów, porozmawiaj o tych zdarzeniach.

    Jeden mały krok

    Przy najbliższej rozmowie, w której złapiesz się na interpretowaniu cudzego ciała, zamień jedną interpretację na jedno pytanie. Zanotuj potem, czy odpowiedź zgadzała się z tym, co „wyczytałeś”. Po kilku takich próbach będziesz mieć własne dane o tym, jak trafne są twoje odczyty.

    Kiedy warto porozmawiać

    Jeśli nie potrafisz przestać szukać w twarzach bliskich oznak kłamstwa albo odrzucenia, a nieufność zaczyna kierować twoim związkiem, warto przyjrzeć się temu w bezpiecznych warunkach. Prowadzę terapię online, łącząc mapę, jaką daje psychotraumatologia, z terapią skoncentrowaną na rozwiązaniach. Szukamy momentów, w których czujesz się przy innych spokojniej, i budujemy na nich. Umów się na konsultację.

    Powiązane teksty: podstawowy błąd atrybucji, jak przekazać krytykę i inteligencja emocjonalna.

    Źródła

    • Ambady, N., Rosenthal, R. (1992). Thin slices of expressive behavior as predictors of interpersonal consequences: A meta-analysis. Psychological Bulletin, 111(2), 256–274. doi:10.1037/0033-2909.111.2.256
    • Barrett, L. F., Adolphs, R., Marsella, S., Martinez, A. M., Pollak, S. D. (2019). Emotional expressions reconsidered: Challenges to inferring emotion from human facial movements. Psychological Science in the Public Interest, 20(1), 1–68. doi:10.1177/1529100619832930
    • Bond, C. F., DePaulo, B. M. (2006). Accuracy of deception judgments. Personality and Social Psychology Review, 10(3), 214–234. doi:10.1207/s15327957pspr1003_2
    • DePaulo, B. M., Lindsay, J. J., Malone, B. E., Muhlenbruck, L., Charlton, K., Cooper, H. (2003). Cues to deception. Psychological Bulletin, 129(1), 74–118. doi:10.1037/0033-2909.129.1.74
    • Erikson, T. (2026). Otoczeni przez idiotów. Edycja specjalna. Warszawa: Wielka Litera.
    • Jordan, S., Brimbal, L., Wallace, D. B., Kassin, S. M., Hartwig, M., Street, C. N. H. (2019). A test of the micro-expressions training tool: Does it improve lie detection? Journal of Investigative Psychology and Offender Profiling, 16(3), 222–235. doi:10.1002/jip.1532
    • Mehrabian, A., Ferris, S. R. (1967). Inference of attitudes from nonverbal communication in two channels. Journal of Consulting Psychology, 31(3), 248–252. doi:10.1037/h0024648
    • Mehrabian, A., Wiener, M. (1967). Decoding of inconsistent communications. Journal of Personality and Social Psychology, 6(1), 109–114. doi:10.1037/h0024532
    • Ranehill, E., Dreber, A., Johannesson, M., Leiberg, S., Sul, S., Weber, R. A. (2015). Assessing the robustness of power posing: No effect on hormones and risk tolerance in a large sample of men and women. Psychological Science, 26(5), 653–656. doi:10.1177/0956797614553946

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku