Historia z gabinetu jest złożona z kilku przypadków i zmieniona tak, żeby nikogo nie dało się rozpoznać.
Pan Tomasz ma trzydzieści osiem lat, dwoje dzieci i za sobą najtrudniejszy rok w pracy. Ostatnio zapomniał o zebraniu, dwa razy wrócił do domu po klucze, a w rozmowie z szefem nie mógł znaleźć prostego słowa. Wieczorem wpisał w wyszukiwarkę „objawy demencji” i trafił na film zatytułowany „Plaga demencji u młodych ludzi”. Na sesję przyszedł z jednym pytaniem: czy to już to?
Odpowiedź dla niego, i pewnie dla większości osób, które czytają ten tekst z podobnym niepokojem, brzmi: najpewniej nie. Ale to nie znaczy, że temat jest wymyślony. Demencja przed sześćdziesiątką piątką istnieje, jest rzadka i ma jedną cechę, o której mówi się za mało: bardzo często zaczyna się nie od pamięci, tylko od nastroju.
Ten wpis zaczął się od materiału kanału „Nauka. To Lubię”. Film zostawiam, a poniżej dokładam to, co na ten temat mówią badania.
Czym jest demencja o wczesnym początku
W badaniach używa się granicy 65. roku życia: jeśli pierwsze objawy pojawiły się wcześniej, mówimy o otępieniu o wczesnym początku. To nie jest jedna choroba. U młodszych osób częściej niż u starszych zdarzają się formy inne niż alzheimer, na przykład otępienie czołowo-skroniowe, które zaczyna się zwykle od zmian w zachowaniu i osobowości, a nie od zapominania.
Ile tego jest naprawdę
Najlepsze dostępne oszacowanie pochodzi z metaanalizy z 2021 roku, która połączyła dane z 74 badań populacyjnych. Wynik: około 119 przypadków na 100 tysięcy osób w wieku 30–64 lat, czyli mniej więcej jedna osoba na 840. W skali świata to około 3,9 miliona ludzi. Ryzyko bardzo silnie rośnie z wiekiem: po trzydziestce demencja jest wyjątkowo rzadka, a większość przypadków dotyczy ludzi po pięćdziesiątce i sześćdziesiątce.
Drugie duże źródło to brytyjski UK Biobank. Spośród ponad 356 tysięcy osób poniżej 65. roku życia, obserwowanych przez około osiem lat, demencję o wczesnym początku rozpoznano u 485. To około 17 nowych zachorowań na 100 tysięcy osób rocznie.
A co z „plagą”? Autorzy metaanalizy piszą wprost, że danych dla najmłodszych grup wiekowych jest niewiele. Nie mamy dobrych badań, które pokazywałyby, że młodzi ludzie chorują dziś masowo częściej niż kiedyś. Więcej rozpoznań może też oznaczać po prostu lepszą diagnostykę i większą świadomość lekarzy. Słowo „plaga” dobrze działa w tytule, ale dane go nie uzasadniają.
Prawdziwy problem: diagnoza przychodzi za późno
Tam, gdzie dane są naprawdę niepokojące, chodzi nie o liczbę chorych, tylko o czas. W holenderskim badaniu 402 osób od pierwszych objawów do rozpoznania mijało średnio 4,4 roku, gdy choroba zaczynała się przed 65. rokiem życia, i 2,8 roku, gdy zaczynała się później. Im młodsza osoba, tym dłużej trwało szukanie przyczyny. Najdłużej przy otępieniu czołowo-skroniowym.
Dlaczego? Badanie z 2026 roku porównało dokumentację lekarzy rodzinnych z pięciu lat przed diagnozą. U osób, które zachorowały wcześnie, rok i dwa lata przed rozpoznaniem częściej niż u osób chorych później pojawiały się objawy nastroju (szanse około 2,4 razy wyższe) i sygnały społeczne, na przykład problemy w pracy czy w relacjach. W objawach poznawczych, czyli tym, co zwykle kojarzymy z demencją, różnicy nie było.
To układa się w obraz, który dobrze znam z gabinetu: czterdziesto- czy pięćdziesięciolatek, który staje się draźliwy, wycofany, gorzej radzi sobie w pracy, dostaje rozpoznanie depresji albo wypalenia. Czasem to trafne rozpoznanie. Czasem pierwsza stacja dłuższej drogi.

Co zwiększa ryzyko
W UK Biobank badacze sprawdzili 39 potencjalnych czynników. Z wyższym ryzykiem demencji o wczesnym początku wiązało się 15 z nich, w większości takich, na które można wpływać. Wśród nich były: niższe wykształcenie i trudniejsza sytuacja materialna, uzależnienie od alkoholu, izolacja społeczna, niedobór witaminy D, podwyższone wskaźniki stanu zapalnego, słabsza siła uścisku dłoni, niedosłuch, udar, cukrzyca, choroby serca, spadki ciśnienia przy wstawaniu i depresja. Najsilniejszym czynnikiem genetycznym było noszenie dwóch kopii wariantu APOE ε4.
Jeden wynik bywa źle cytowany: ryzyko było wyższe także u osób, które w ogóle nie piły alkoholu. To niemal na pewno nie znaczy, że alkohol chroni. Często nie piją ludzie, którzy przestali z powodu choroby albo mają inne obciążenia zdrowotne.
Czego z tych liczb nie wolno zrobić
- Nie wolno traktować każdego zapomnienia jako objawu. U młodych dorosłych za kłopotami z pamięcią znacznie częściej stoją przeciążenie, zły sen, lęk, depresja albo ADHD. Pisałem o tym szerzej w tekście o problemach z pamięcią po czterdziestce: poczucie, że pamięć słabnie, mocniej wiąże się z lękiem niż z wynikiem testu.
- Nie wolno czytać czynników ryzyka jako diagnozy. Depresja czy cukrzyca podnoszą ryzyko w grupie, ale ogromna większość osób z depresją lub cukrzycą nigdy nie zachoruje na demencję.
- Nie wolno też przyjąć odwrotnego założenia, że przed sześćdziesiątką to niemożliwe. Właśnie to przekonanie wydłuża drogę do diagnozy.
- Nie wolno zakładać, że badania ze świata przenoszą się jeden do jednego na Polskę. Dane pochodzą głównie z Europy Zachodniej, a polskich badań populacyjnych w tej grupie wiekowej brakuje.
Kiedy warto się zbadać
Nie ma jednego objawu, który rozstrzyga. Konsultację u neurologa lub psychiatry warto rozważyć przede wszystkim wtedy, gdy zmiana jest wyraźna i postępująca, a nie falowa i zależna od stresu; gdy zauważają ją bliscy, a nie tylko ty; gdy dotyczy rzeczy wcześniej automatycznych, na przykład gubienia się w znanym miejscu czy problemów z obsługą codziennych urządzeń; gdy zmienia się osobowość albo zachowanie w sposób dla tej osoby nietypowy; i gdy w rodzinie były zachorowania na demencję w młodym wieku.
Jeśli leczysz depresję i mimo leczenia funkcjonowanie poznawcze wyraźnie się pogarsza, to też dobry moment, żeby o tym powiedzieć lekarzowi wprost.

Kompas TSR: jak oswoić lęk o pamięć
W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach nie zaczynamy od tego, czego się boisz, tylko od tego, co już działa.
- Skala. Na skali od 0 do 10, gdzie 10 oznacza „wiem, jak dbać o swoją głowę, i nie sprawdzam się bez przerwy”, gdzie jesteś dziś? Co sprawia, że to nie jest zero?
- Wyjątki. Kiedy ostatnio pamięć działała bez zarzutu? Co było wtedy inaczej: wyspanie, mniej zadań naraz, spokój?
- Obserwacja zamiast monitorowania. Zamiast łapać każde potknięcie, przez dwa tygodnie zapisuj raz dziennie, co się udało zapamiętać i w jakich warunkach. To daje lekarzowi lepszy materiał niż lista lęków.
- Zasoby. Które z modyfikowalnych czynników ryzyka już masz pod kontrolą? Ruch, sen, kontakt z ludźmi, leczenie nastroju liczą się tu podwójnie.
- Preferowana przyszłość. Gdyby za miesiąc lęk o pamięć zajmował o połowę mniej miejsca, co robiłbyś inaczej?
- Mały krok. Jaka jedna rzecz, możliwa w tym tygodniu, przesunęłaby cię o pół punktu na skali?
Jeden mały krok
Jeśli niepokój o pamięć wraca od tygodni, nie zostawiaj go wyszukiwarce. Umów wizytę u lekarza rodzinnego i zabierz ze sobą dwie rzeczy: krótki opis tego, co się zmieniło i od kiedy, oraz zdanie bliskiej osoby o tym, co ona zauważa. Pan Tomasz po takiej wizycie i kilku tygodniach odciążenia w pracy usłyszał, że jego pamięć działa prawidłowo, a zmęczenie i bezsenność wymagają osobnej uwagi.
Jeśli lęk o zdrowie albo przeciążenie zaczyna decydować o tym, jak żyjesz, warto przyjrzeć się temu z kimś z zewnątrz. Pracuję online z osobami, które zmagają się z lękiem, wypaleniem i ich skutkami dla codzienności, a także z rodzinami osób chorych.
Chcesz porozmawiać o tym, co dzieje się u ciebie? Umów się na konsultację online.
Powiązane teksty: Ciągłe zmęczenie · Czy internet zmienia mózg?
Źródła
- Hendriks, S. i wsp. (2021). Global prevalence of young-onset dementia: a systematic review and meta-analysis. JAMA Neurology, 78(9), 1080–1090. doi:10.1001/jamaneurol.2021.2161
- Hendriks, S. i wsp. (2024). Risk factors for young-onset dementia in the UK Biobank. JAMA Neurology, 81(2), 134–142. doi:10.1001/jamaneurol.2023.4929
- Hibbs, C. i wsp. (2026). Comparison of pre-diagnostic signs and symptoms of young-onset dementia and late-onset dementia in the general practice. Journal of Alzheimer’s Disease, 112(1), 513–524. doi:10.1177/13872877261451197
- van Vliet, D. i wsp. (2013). Time to diagnosis in young-onset dementia as compared with late-onset dementia. Psychological Medicine, 43(2), 423–432. doi:10.1017/S0033291712001122
