Guilherme Polanczyk i współpracownicy przeanalizowali 135 badań z trzech dekad i nie znaleźli dowodów, że przybywa dzieci spełniających kryteria ADHD, jeśli diagnozę stawia się według tych samych, standardowych procedur. W tym samym czasie liczba diagnoz i leczonych rosła. Przybywa więc rozpoznań, a nie samego zaburzenia, i od tego zależy odpowiedź na pytanie, czy ADHD to moda.
Ola (postać złożona z kilku historii, zmieniona tak, by nikt nie był rozpoznawalny) ma 34 lata i przychodzi z telefonem pełnym zapisanych filmików. „Mam każdy objaw, o którym tam mówią” – mówi. „A brat twierdzi, że teraz wszyscy mają ADHD, bo taka moda”. W trakcie rozmowy okazuje się, że oboje mają trochę racji. Część jej trudności ciągnie się od podstawówki. Część pojawiła się dwa lata temu, razem z nową pracą i dzieckiem, które nie przesypia nocy.
Czy ADHD jest dziś częstsze niż kiedyś?
Raczej nie. Odsetek dzieci spełniających kryteria ADHD, mierzony tymi samymi metodami, od dekad pozostaje podobny. Rośnie liczba postawionych diagnoz.
W metaanalizie Polanczyka różnice między badaniami wyjaśniał przede wszystkim sposób diagnozowania: przyjęte kryteria, wymóg realnych trudności w funkcjonowaniu i to, kto udzielał informacji. Rok badania ani kraj nie miały znaczenia. Te dane dotyczą dzieci, ale pokazują ważny mechanizm: liczba diagnoz zależy nie tylko od tego, ile osób ma ADHD, ale też od tego, jak i jak często się go szuka.
U dorosłych dane są skromniejsze. W metaanalizie Peige Song i współpracowników ADHD trwające od dzieciństwa miało 2,58% dorosłych na świecie. Autorzy przeliczyli to na około 140 milionów osób. Wiele z nich dorastało w czasach, gdy ADHD u dorosłych w ogóle nie diagnozowano.
Skąd w takim razie tyle nowych diagnoz?
Z dwóch źródeł naraz: z nadrabiania zaległości wobec osób dotąd pomijanych i z rozpoznań stawianych na granicy, tam, gdzie objawy mogą mieć inne przyczyny.
Nadrabianie dotyczy przede wszystkim dorosłych, kobiet i osób z przewagą zaburzeń uwagi, bez widocznej nadruchliwości. Przez lata ADHD kojarzono z ruchliwym chłopcem w ławce. Kto był cichy, rozkojarzony i zmęczony, zwykle dostawał etykietę „leniwy” albo „bałaganiarz”, a nie skierowanie. Więcej o tym, jak wygląda ADHD bez wiercenia się, piszę w tekście o ADHD bez nadpobudliwości.
Rozpoznania na granicy też istnieją, i to w dobrze udokumentowanej formie. Timothy Layton i współpracownicy porównali dzieci urodzone w sierpniu i we wrześniu w stanach USA, w których do szkoły idą wszystkie dzieci urodzone przed 1 września. Najmłodsze w klasie, sierpniowe, dostawały diagnozę ADHD częściej: 85,1 na 10 tysięcy wobec 63,6 na 10 tysięcy u wrześniowych. W stanach z inną datą graniczną tej różnicy nie było. Część zachowań, które wyglądały na ADHD, była po prostu młodszym wiekiem.
Czy można mieć objawy ADHD i nie mieć ADHD?
Tak. Trudności z koncentracją, zapominanie i niepokój ruchowy towarzyszą wielu stanom, nie tylko ADHD.
Dobrze widać to w danych Song i współpracowników. Gdy nie wymagano, by objawy zaczęły się w dzieciństwie, objawy ADHD miało 6,76% dorosłych, czyli prawie trzy razy więcej niż przy pełnych kryteriach. Ta różnica to w dużej mierze ludzie, którym kwestionariusz pokazałby wysoki wynik, choć ich trudności mogą mieć inne źródło.
Najczęstsze podobnie wyglądające przyczyny to:
- przewlekły niedobór snu i zaburzenia snu,
- depresja i zaburzenia lękowe, które zabierają uwagę i energię,
- długotrwały stres i przeciążenie, na przykład małe dziecko plus wymagająca praca,
- skutki traumy, w których umysł stale wypatruje zagrożenia,
- przyczyny medyczne, takie jak zaburzenia tarczycy, niedokrwistość czy skutki leków i substancji.
Te stany mogą też występować razem z ADHD. Dlatego rzetelna diagnoza nie polega na policzeniu objawów, tylko na sprawdzeniu, skąd się biorą.

Jak wygląda rzetelna diagnoza ADHD u dorosłego?
To kilkuetapowy proces: wywiad o całym życiu, informacje od bliskich i wykluczenie innych przyczyn. Sam kwestionariusz to za mało.
Według klasyfikacji DSM-5-TR u osoby dorosłej powinno występować co najmniej pięć objawów w obszarze uwagi albo nadruchliwości i impulsywności. Kilka z nich musiało być obecnych przed 12. rokiem życia. Objawy mają się pojawiać w co najmniej dwóch środowiskach, na przykład w pracy i w domu, wyraźnie utrudniać funkcjonowanie i nie dawać się lepiej wyjaśnić innym zaburzeniem.
W praktyce dobra diagnoza obejmuje zwykle:
- szczegółowy wywiad o dzieciństwie, szkole, pracy i relacjach,
- informacje od osoby, która znała cię w dzieciństwie, albo dokumenty, na przykład świadectwa z uwagami nauczycieli,
- sprawdzenie snu, nastroju, lęku, używania substancji i doświadczeń traumatycznych,
- wykluczenie przyczyn medycznych, najlepiej we współpracy z lekarzem.
Kwestionariusz przesiewowy, taki jak test ADHD na tej stronie, może pomóc zdecydować, czy warto pójść dalej. Nie zastępuje jednak diagnozy, bo nie sprawdza, skąd biorą się objawy.
Co zrobić, jeśli rozpoznajesz u siebie objawy ADHD z internetu?
Potraktuj to jako sygnał, że warto się przyjrzeć swoim trudnościom, a nie jako gotową odpowiedź.
Filmiki o ADHD często opisują doświadczenia bardzo powszechne, takie jak odkładanie nudnych zadań czy gubienie kluczy. Rozpoznanie siebie w nich jest naturalne, bo te zachowania zna prawie każdy. O tym, dlaczego media społecznościowe sprzyjają takiemu rozpoznawaniu się, piszę przy okazji autodiagnozy depresji. Mechanizm jest ten sam.
Zanim umówisz się na diagnozę, zapisz trzy rzeczy: od kiedy masz te trudności, gdzie się pojawiają i co konkretnie przez nie tracisz. Takie notatki skracają diagnozę i pomagają specjaliście odróżnić ADHD od zmęczenia czy lęku. Jeśli diagnoza się potwierdzi, przyda się też tekst o tym, co przeżywa się po późnej diagnozie ADHD.
Czego z tych danych nie wolno wyciągać
- Badanie Polanczyka dotyczy dzieci. Nie pokazuje wprost, co dzieje się z diagnozami u dorosłych. Pokazuje za to, że częstość ADHD w badaniach zależy głównie od metody diagnozowania.
- Badanie Laytona nie dowodzi, że ADHD to wymysł. Mówi tylko, że część diagnoz u najmłodszych w klasie może wynikać z porównywania ich ze starszymi kolegami. Dotyczy USA i danych z ubezpieczeń, a nie bezpośrednich badań dzieci.
- Szacunki dla dorosłych są niepewne. Song i współpracownicy łączyli około czterdziestu badań o różnych metodach, a różnice między nimi były duże.
- Żadne z tych badań nie mówi nic o tobie. Statystyka opisuje populacje. Czy ty masz ADHD, rozstrzyga diagnoza, a nie proporcje w badaniach.
Kompas TSR: pytania, zanim pójdziesz na diagnozę
W terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach zaczynamy od tego, czego chcesz, a nie od etykiety. Te pytania możesz zadać sobie sam:
- Cel. Co by się zmieniło w twoim życiu, gdybyś wiedział, czy masz ADHD? Co zrobiłbyś inaczej przy każdej z odpowiedzi?
- Skala. Na skali od 0 do 10, gdzie 10 oznacza, że codzienność ci się układa, gdzie jesteś dziś? Co sprawia, że nie niżej?
- Wyjątki. Kiedy ostatnio udało ci się skupić na czymś dłużej niż zwykle? Co wtedy było inaczej: pora, temat, otoczenie, ilość snu?
- Zasoby. Jakie sposoby radzenia sobie już stosujesz, nawet jeśli nikt ich tak nie nazywa?
- Następny krok. Co mógłbyś zrobić w tym tygodniu, żeby lepiej zrozumieć swoje trudności, niezależnie od tego, jak się nazywają?
Jeden mały krok
Przez najbliższy tydzień zapisuj wieczorem jedno zdanie: w jakiej sytuacji dziś najbardziej uciekła ci uwaga i ile spałeś poprzedniej nocy. Po tygodniu zobaczysz, czy trudności chodzą za tobą wszędzie, czy pojawiają się w konkretnych warunkach.
Najczęstsze pytania
Czy ADHD może pojawić się dopiero w dorosłości?
Według obecnych kryteriów część objawów powinna być obecna przed 12. rokiem życia. Często bywają jednak niezauważone, bo dziecko radziło sobie dzięki strukturze domu i szkoły. Trudności, które zaczęły się dopiero w dorosłości, warto najpierw sprawdzić pod kątem innych przyczyn.
Czy test ADHD online wystarczy do diagnozy?
Nie. Test przesiewowy pokazuje, czy objawy są nasilone, ale nie sprawdza, od kiedy trwają ani z czego wynikają. Wynik testu to dobry punkt wyjścia do rozmowy ze specjalistą, a nie rozpoznanie.
Dlaczego kobiety dostają diagnozę ADHD później?
Częściej mają przewagę zaburzeń uwagi bez widocznej nadruchliwości i częściej uczą się maskować trudności. Objawy bywają też brane za lęk albo depresję, które zresztą często współwystępują z ADHD.
Do kogo iść na diagnozę ADHD?
Diagnozę stawia lekarz psychiatra, często we współpracy z psychologiem, który przeprowadza wywiad i badania. Jeśli rozważane jest leczenie farmakologiczne, potrzebny jest psychiatra.
Jeśli zastanawiasz się, skąd biorą się twoje trudności z uwagą, albo masz już diagnozę i chcesz nauczyć się z nią żyć, możemy w terapii online uporządkować to, co się dzieje, i znaleźć sposoby, które działają w twojej codzienności. Umów konsultację.
Źródła
- American Psychiatric Association (2022). Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, Fifth Edition, Text Revision (DSM-5-TR). Washington, DC: American Psychiatric Association Publishing.
- Layton, T. J., Barnett, M. L., Hicks, T. R., Jena, A. B. (2018). Attention deficit–hyperactivity disorder and month of school enrollment. New England Journal of Medicine, 379(22), 2122–2130. doi:10.1056/NEJMoa1806828
- Polanczyk, G. V., Willcutt, E. G., Salum, G. A., Kieling, C., Rohde, L. A. (2014). ADHD prevalence estimates across three decades: an updated systematic review and meta-regression analysis. International Journal of Epidemiology, 43(2), 434–442. doi:10.1093/ije/dyt261
- Song, P., Zha, M., Yang, Q., Zhang, Y., Li, X., Rudan, I. (2021). The prevalence of adult attention-deficit hyperactivity disorder: A global systematic review and meta-analysis. Journal of Global Health, 11, 04009. doi:10.7189/jogh.11.04009
