| Jeśli nastolatek jest w bezpośrednim zagrożeniu — 112. Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111 (całodobowo, bezpłatnie). Dla Ciebie jako dorosłego: 800 70 2222. Pełna lista: numery pomocowe. |
Najtrudniejszy moment w rozmowie z nastolatkiem w kryzysie nie jest wtedy, gdy on mówi. Jest wtedy, gdy milczy — a Ty czujesz, że każde Twoje zdanie może pogorszyć sprawę.
Rodzice pytają mnie zwykle o to samo: co mam powiedzieć? Odpowiedź brzmi: mniej, niż myślisz. Kryzys nastolatka rzadko potrzebuje argumentów. Potrzebuje obecności, która nie ucieka.
Trzy rzeczy, które pomagają najbardziej
Zapytaj wprost. „Czy myślisz o tym, żeby odebrać sobie życie?” Najczęstsza obawa dorosłych — że pytanie podsunie pomysł — nie znajduje potwierdzenia w badaniach. Zapytanie wprost częściej przynosi ulgę, bo przerywa samotność w myśleniu, którego młody człowiek się wstydzi.
Wysłuchaj, nie kontruj. „Przecież masz wszystko”, „inni mają gorzej”, „to minie” — każde z tych zdań kończy rozmowę. Nastolatek słyszy w nich: nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć. Lepiej działa: „Opowiedz mi więcej”, albo zwykłe „Jestem”.
Nie zostawaj z tym sam. Kryzys nastolatka nie jest sprawą do udźwignięcia w pojedynkę. Zadzwońcie razem pod 116 111. Umów wizytę u psychiatry dziecięcego. Poinformuj szkołę — pedagog może być sojusznikiem.
Czego szukać, zanim padną słowa
Kryzys rzadko zaczyna się od deklaracji. Wcześniej pojawiają się zmiany, które łatwo wytłumaczyć „okresem dojrzewania”: wycofanie z kontaktów, porzucenie rzeczy dotąd ważnych, zmiana rytmu snu, rozdawanie swoich przedmiotów, nagły spokój po długim okresie napięcia. Ten ostatni bywa najbardziej mylący — wygląda jak poprawa.
Nie chodzi o to, żeby każdą z tych rzeczy traktować jak alarm. Chodzi o to, żeby przy kilku naraz zapytać.
Perspektywa, którą wnosi TSR
W Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach nie zaczynamy od pytania „co jest z tobą nie tak”. Zaczynamy od wyjątków: kiedy ostatnio było choć trochę lżej? Co wtedy było inne?
To pytanie działa też w domu. Zamiast analizować, dlaczego jest źle, warto poszukać momentów, w których nie było najgorzej — i robić ich więcej. Dla młodego człowieka w kryzysie to często pierwszy sygnał, że nie wszystko jest jednolicie czarne.
Zadbaj też o siebie
Rodzic, który nie śpi i żyje w ciągłym alarmie, przestaje być oparciem. To nie jest egoizm — to warunek. Twoje własne wsparcie (rozmowa, terapia, telefon 800 70 2222) jest częścią pomocy dziecku, nie jej przeciwieństwem.
| Potrzebujesz rozmowy teraz? 116 111 — dzieci i młodzież, całodobowo · 800 12 12 12 — Rzecznik Praw Dziecka · 800 70 2222 — wsparcie dla dorosłych · 112 — zagrożenie życia |
