Przejdź do treści
Strona główna » Phubbing. Nie telefon na stole psuje rozmowę, tylko to, co druga osoba odczytuje ze spojrzenia w ekran

Phubbing. Nie telefon na stole psuje rozmowę, tylko to, co druga osoba odczytuje ze spojrzenia w ekran

    Kasia i Tomek przychodzą na sesję par z jednym zdaniem: „On mnie nie słucha”. Tomek się broni: „Słucham, przecież tylko coś sprawdzam”. Kiedy pytam, co wtedy sprawdza, okazuje się, że to zwykle wiadomości z pracy, na które boi się nie odpisać. Kiedy pytam Kasię, co czuje, gdy on patrzy w ekran, mówi: „Że jestem mniej ważna niż cokolwiek, co tam jest”.

    Kasia i Tomek to postaci złożone z kilku historii, szczegóły zostały zmienione.

    Phubbing, czyli połączenie angielskich słów phone i snubbing, to lekceważenie rozmówcy na rzecz telefonu. Wojciech Kardys w książce „Homo digitalis” opisuje go jako objaw przywiązania do telefonu. Badania pokazują coś ciekawszego: dla relacji największe znaczenie ma to, jak ten gest odczytuje druga strona.

    Sama obecność telefonu nie psuje rozmowy

    W 2013 roku ukazało się głośne badanie: nieznajomi rozmawiający przy stole, na którym leżał telefon, oceniali potem rozmowę i rozmówcę gorzej niż ci, przy których leżał notes (Przybylski i Weinstein, 2013). Wynik trafił do poradników. Gdy jednak Linares i Sellier powtórzyli tę procedurę na 356 osobach w 136 grupach, efektu nie znaleźli (Linares i Sellier, 2021). Sam przedmiot na stole najwyraźniej nie ma takiej mocy, jaką mu przypisywano.

    Znaczenie ma to, co z nim robisz, i jak to zostanie odczytane

    Inaczej wygląda sytuacja, gdy telefon jest używany w trakcie bycia razem. W badaniu 1627 młodych dorosłych w związkach osoby, które częściej doświadczały phubbingu ze strony partnera, miały niższą samoocenę i silniej odczuwały samotność w związku, a przez to gorszy dobrostan (Doğru i Türk Kurtça, 2026). W dwóch badaniach z okresu pandemii (łącznie 3271 osób) więcej czasu przy telefonie, własnego i partnera, szło w parze z większą liczbą konfliktów i mniejszą satysfakcją ze związku (Zoppolat i wsp., 2022).

    Przegląd 22 badań z 2026 roku zwraca uwagę na szczegół, który zmienia rozmowę w gabinecie: subiektywne poczucie, że jest się pomijanym na rzecz telefonu, często szkodziło bardziej niż sama liczba spojrzeń w ekran (Jakhar, Gupta i Vyas, 2026). Dla Kasi problemem nie jest czas, tylko to, co ten czas jej mówi.

    Jest też druga strona. W metaanalizie 27 badań z udziałem 20 415 osób skłonność do phubbingu wyraźnie wiązała się z lękiem przed tym, że coś nas omija (r = 0,43) (Ansari i wsp., 2024). Osoba, która sięga po telefon w środku rozmowy, częściej jest niespokojna niż obojętna. Tomek nie przestał się interesować Kasią. Boi się, że przegapi coś w pracy, a o tym, skąd bierze się ten lęk, piszę w tekście o FOMO.

    Ten sam wzór widać w rodzinach. W metaanalizie 53 badań z udziałem 60 555 dzieci i nastolatków przerywanie kontaktu z dzieckiem przez technologię wiązało się z problematycznym korzystaniem z mediów przez same dzieci (r = 0,30), silniej wtedy, gdy robiło to oboje rodziców (Zhang i wsp., 2025).

    Wykres słupkowy. Phubbing a lęk przed tym, że coś nas omija: r = 0,43 w 27 badaniach z udziałem 20 415 osób. Przerywanie kontaktu przez telefon rodzica a problematyczne korzystanie z mediów przez dziecko: r = 0,30 w 53 badaniach z udziałem 60 555 dzieci. Sama obecność telefonu na stole a jakość rozmowy: brak efektu w replikacji na 356 osobach.
    Znaczenie ma użycie telefonu, nie sama jego obecność. Badania są głównie przekrojowe, więc pokazują związek, nie przyczynę.

    Czego z tych liczb nie wolno zrobić

    Nie mówić o przyczynie. Niemal wszystkie badania nad phubbingiem są przekrojowe. Możliwe, że osoby w słabszych związkach częściej uciekają w telefon, a nie odwrotnie. W metaanalizie rodzinnej związek był słabszy w badaniach podłużnych niż w przekrojowych.

    Nie ignorować różnic między badaniami. W metaanalizie o FOMO wyniki bardzo różniły się między krajami i narzędziami pomiaru, a autorzy wykryli ślady nieopublikowanych badań o słabszych wynikach.

    Nie traktować jednej replikacji jako ostatniego słowa. Brak efektu samej obecności telefonu w nowszym badaniu nie dowodzi, że efekt nie istnieje. Pokazuje, że jest znacznie trudniejszy do uchwycenia, niż sądzono.

    Kompas TSR: rozmowa zamiast zakazu

    1. Zacznij od znaczenia, nie od minut. Zamiast „za dużo siedzisz w telefonie” spróbuj: „Kiedy patrzysz w ekran w trakcie mojej opowieści, czuję się mniej ważna”. Drugie zdanie trudniej odeprzeć, bo nie mówi o faktach, tylko o tobie.

    2. Zapytaj, czego boi się druga strona. Jeśli za sięganiem po telefon stoi lęk przed przegapieniem czegoś, zakaz go nie usunie. Pomaga umowa, która ten lęk uwzględnia, na przykład jedno sprawdzenie wiadomości po kolacji.

    3. Wyjątki. Kiedy ostatnio rozmawialiście bez telefonów i było dobrze? Co wtedy było inaczej? Zwykle okazuje się, że te chwile już istnieją, tylko nikt ich nie zauważa.

    4. Skala. Na ile, od 0 do 10, czujesz się ważna lub ważny w waszych codziennych rozmowach? Co byłoby małym znakiem, że jest o jeden punkt lepiej?

    5. Jedno miejsce bez ekranu. Wystarczy jedno: stół podczas kolacji, pierwsze dziesięć minut po powrocie do domu albo sypialnia. Mała umowa, której się dotrzymuje, zmienia więcej niż wielki plan, który upada po trzech dniach. Jeśli temat wraca w kłótniach, może się łączyć z tym, co opisuję w tekście o zazdrości i sprawdzaniu telefonu.

    Jeden mały krok na dziś

    Dziś wieczorem, kiedy bliska osoba zacznie coś opowiadać, odwróć telefon ekranem do stołu i powiedz to na głos: „Słucham cię”. Jeden taki gest mówi więcej niż godzina tłumaczenia, że przecież słuchałeś.

    Kasia i Tomek umówili się na kolacje bez telefonów i na jedno sprawdzenie służbowych wiadomości o dziewiątej. Tomek mówi, że pierwszy tydzień był nerwowy. Kasia mówi, że w drugim tygodniu po raz pierwszy od dawna opowiedziała mu całą historię do końca.

    Kiedy warto porozmawiać z terapeutą

    Jeśli spór o telefon wraca w kółko, a za nim kryją się poczucie odrzucenia, zazdrość albo milczenie, warto przyjrzeć się temu razem. Prowadzę terapię indywidualną i terapię par online, w podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach. Umów pierwszą rozmowę.

    Jeśli to Twoja sytuacja

    Rozmowa zamiast kolejnego artykułu

    Czytanie pomaga zrozumieć, ale zmiana zaczyna się zwykle w rozmowie. Umów bezpłatne 15 minut i sprawdź, czy mogę pomóc. Bez zobowiązań.

    Z bazy wiedzy: Poczucie własnej wartości – kompletny przewodnik  ·  Jak zbudować pewność siebie – krok po kroku