Pan Michał zgłasza się, bo „żona kazała”. Córka ma cztery miesiące. On śpi po cztery godziny, w pracy robi błędy, których wcześniej nie robił, a w domu wybucha o drobiazgi. „Nie mam depresji, po prostu jestem zmęczony. To ona rodziła, nie ja. Nie wypada mi się skarżyć”. Na pytanie, kiedy ostatnio coś go cieszyło, długo milczy.
Pan Michał to postać złożona z kilku historii, zmienione są wszystkie szczegóły pozwalające kogokolwiek rozpoznać.
W książce Codzienność w depresji Joanny Poremby terapeutka okołoporodowa Justyna Dąbrowska zwraca uwagę, że model „tata przejmie rolę całej grupy wsparcia” jest na dłuższą metę nie do udźwignięcia. Młody ojciec często nie ma wzoru, bo jego własny ojciec przy niemowlęciu nie był. Dane pokazują, że koszt tej sytuacji ma swoją nazwę, i że dotyczy wcale nie tak małej grupy.
Depresja poporodowa u ojców: ilu mężczyzn dotyczy
Metaanaliza Paulsona i Bazemore’a opublikowana w 2010 roku w „JAMA” zebrała 43 badania i ponad 28 tysięcy uczestników. Objawy depresji w okresie od ciąży do roku po porodzie miało średnio 10,4% ojców. W okresie od trzeciego do szóstego miesiąca po porodzie odsetek ten był najwyższy i wynosił 25,6%. Nowsza metaanaliza Cameron i współpracowników z 2016 roku dała nieco niższy wynik: 8,4%.
Zwraca uwagę moment. U kobiet o depresji poporodowej myśli się zwykle w pierwszych tygodniach. U ojców szczyt przypada później, kiedy euforia narodzin mija, a zmęczenie, zmiana relacji w parze i presja finansowa się kumulują. Wtedy nikt już nie pyta, jak się czuje młody tata.

Dlaczego to się nie rozpoznaje
Inny obraz objawów. Mężczyźni w depresji częściej niż smutek zgłaszają drażliwość, złość, ucieczkę w pracę, alkohol albo ekrany. Piszę o tym szerzej w tekście o depresji u mężczyzn. Zmęczony ojciec niemowlęcia, który się złości i siedzi dłużej w pracy, nie wygląda na chorego. Wygląda na „typowego faceta w trudnym okresie”.
Nikt nie pyta. Opieka okołoporodowa koncentruje się na matce i dziecku, i słusznie. Ojciec jest w gabinecie położnej gościem. Kwestionariusze przesiewowe depresji poporodowej wypełniają matki.
Poczucie, że nie wypada. Zdanie „to ona rodziła” zamyka temat, zanim się pojawi. W efekcie mężczyzna ukrywa objawy także przed partnerką, bo nie chce jej obciążać.
Dlaczego warto się tym zająć
Rodzice chorują razem. W metaanalizie Paulsona i Bazemore’a depresja ojca i depresja matki wiązały się ze sobą umiarkowanie (r = 0,31). Kiedy leczy się depresja matki, warto zapytać o ojca, i odwrotnie.
To ma znaczenie dla dziecka. W brytyjskim badaniu kohortowym Ramchandaniego i współpracowników (ponad 8 tysięcy ojców) depresja ojca w pierwszych tygodniach po porodzie wiązała się z mniej więcej dwukrotnie wyższą szansą trudności emocjonalnych i zachowania u dziecka w wieku trzech i pół roku. Związek utrzymywał się po uwzględnieniu depresji matki.
Czego z tych liczb nie wolno wyciągnąć
- Nie wynika z nich, że co czwarty ojciec ma depresję. 25,6% to wynik dla jednego okresu, oparty na mniejszej liczbie badań i bardzo zróżnicowanych narzędziach. Wiele z nich mierzyło objawy kwestionariuszem, a nie diagnozą kliniczną.
- Nie wynika z nich, że depresja ojca „psuje dziecko”. Badanie Ramchandaniego pokazuje związek, a nie przesądzenie. Większość dzieci ojców z depresją rozwija się prawidłowo. To argument za leczeniem, nie za poczuciem winy.
- Nie wynika z nich, że zmęczenie to depresja. Brak snu przy niemowlęciu jest normą. Sygnałem ostrzegawczym jest to, co zostaje po odespaniu: brak radości, wycofanie, poczucie bycia złym ojcem, myśli, że rodzinie byłoby lepiej bez niego.
Kiedy nie czekać
Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo o tym, że bliskim byłoby lepiej bez ciebie, zadzwoń pod bezpłatny numer 800 70 2222 (Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym, całodobowo) albo pod 112, jeśli zagrożenie jest bezpośrednie.
Kompas TSR dla młodego ojca
1. Nazwij to inaczej niż „narzekanie”. Mówienie o własnym stanie nie odbiera niczego partnerce. Rodzina potrzebuje dwóch rodziców, którzy funkcjonują, a nie jednego bohatera, który się rozpada po cichu.
2. Skala na koniec dnia. Wieczorem jedna liczba od 0 do 10: jak było dziś. Po tygodniu widać, czy jesteś w dołku przez niewyspanie po jednej nocy, czy przez stan, który trwa.
3. Wyjątki. Który dzień w ostatnim tygodniu był choć trochę lżejszy? Co go wyróżniało? Często okazuje się, że to był dzień z drzemką, ze spacerem z dzieckiem na świeżym powietrzu albo z rozmową z kimś spoza domu.
4. Jedna osoba spoza pary. Kolega, który też ma małe dziecko, brat, ojciec, który dziś chce być dziadkiem inaczej, niż był tatą. Grupa wsparcia nie musi być duża. Musi istnieć.
5. Podział nocy, nie tylko obowiązków. Umowa, kto kiedy śpi bez przerywania, zmienia więcej niż lista zadań. Sen jest dla obojga rodziców jednym z najsilniejszych czynników nastroju.
6. Preferowana przyszłość. Jakim ojcem chcesz być dla tego dziecka za rok? Po czym ono pozna, że tata jest obecny? Odpowiedź rzadko brzmi „niezniszczalny”. Częściej: „spokojniejszy”, „bardziej cierpliwy”, „bardziej tu”.
Jeden mały krok na ten tydzień
Powiedz partnerce jedno zdanie: „Ja też nie daję sobie rady tak dobrze, jak pokazuję”. Dla wielu par to początek rozmowy, w której oboje przestają być sami.
Jeśli rozpoznajesz się w tym tekście
Pracuję z mężczyznami, którzy przychodzą „bo żona kazała”, i z parami, które po narodzinach dziecka przestały się rozumieć. Sesje online można zmieścić w drzemkę dziecka albo w przerwę w pracy, bez dojazdów. Umów pierwszą konsultację. Nie trzeba mieć pewności, że to depresja, żeby o tym porozmawiać.
